Półfinałowy Turniej o II ligę – Stomil od piątkowego marazmu do niedzielnej euforii, mamy finał!

Fot. Artur Szczepański (ilustracja)

W hali OSiR (ul Głowackiego) zakończył się w niedzielę (23 kwietnia) półfinałowy turniej koszykarzy o wejście do II ligi. Stomil Olsztyn po zwycięstwie nad zespołem Hensort Przemyśl 93:67 zapewnił sobie awans do decydującej rozgrywki. Zapanowała zrozumiała efuroria tym bardziej, że gospodarze w premierze przegrali z Unia Tarnów. W następnych spotkaniach jednak zagrali doskonale i pierwszy cel osiągnęli. Orócz nich awansowała Unia.

Przed turniejem

Niewiele wiemy o przeciwnikach. Start Dobrodzień (województwo opolskie) zajął pierwsze miejsce w swojej grupie (śląskiej) i to jest dobra rekomendacja. Z kolei Unia Tarnów składa się z zawodników doświadczonych, którzy mają za sobą takie właśnie turnieje. Najsłabszy, ale teoretycznie, wydaje zespół z Przemyśla. Tam grają przede wszystkim juniorzy starsi. Oczywiście warunkiem sukcesu jest przede wszystkim dobra gra Stomilu i na to liczymy. Olsztynianie są zdeterminowani, głodni sukcesu. Występy w III lidze pomorskiej absolutnie nie zaspakajają ich ambicji, chcą grać w II lidze, a w dalszej perspektywie wyżej.

Drużyna jest dobrze przygotowana i do rywalizacji przystąpi w najsilniejszym składzie, wzmocniona Tomaszem Sosnowikiem, która ma za sobą I-ligową przeszłość. Mieszka w Olsztynie, wznowił treningi i postanowił pomóc kolegom. Tym bardziej, że zainteresowanie męskim basketem w stolicy Warmii i Mazur jest naprawdę duże. Przypomnijmy, że jedno ze spotkań w Uranii (z SMS Władysławowo) obejrzało ponad 1000 kibiców. W dużo mniejszej hali OSiR-u przy ul. Głowackiego koszykarze Stomilu też liczą na gorący doping.

Terminarz:

Piątek (21 kwietnia):

 Stomil Olsztyn - Unia Tarnów  74:91 (20:27, 22:18, 12:24, 20:22)

Stomil Olsztyn: Artur Bednarczyk-10, Tomasz Sosnowik-10, Bartłomiej Reszka-11, Rafał Podgórski-0, Tomasz Panewski-10, Rafał Chudzik-8, Jarosław Andrusiewicz-6, Wiktor Specyalski-15, Wojciech Glabas-4

Stomil wyszedł na boisko piątką: Bednarczyk, Panewski, Andrusiewicz, Spacyalski, Glabas. Początek był wymarzony, a w roli głównej wystąpił Rafał Chudzik, który najpierw celnie rzucił za trzy punkty, a niebawem popisał się ponownie skuteczną akcją dwa plus jeden. Gdy wydawało się, że gospodarze od razu uzyskają przewagę i kontrolę nad meczem, rywale opanowali sytuację i w 5 minucie było już 10:10, a w 7 min. 24:12 dla Tarnowa. W końcówce kwarty na boisko wszedł Tomasz Sosnowik i olsztynianie ruszyli do odrabiania strat, zredukowali nieco różnicę (20:27).

Prawdziwy szturm nastąpił w drugiej odsłonie. Znakomita seria (11:0) doprowadziła do wyrównania, ale pierwszą połowę zwycięsko zakończyli goście (45:42). Nie było więc najgorzej, najważniejsze, że Stomil odwrócił losy wydarzeń. Przewaga Tarnowa wynikała przede wszystkim z bardzo dużej liczby wykorzystanych rzutów wolnych (16/18), bo skuteczność z gry lepszą mieli olsztynianie (49% - 32%). Niespodziewanie główną postacią drużyny stał się Bartłomiej Reszka, który zdobył 11 oczek.

Druga połowa zaczęła się pechowo, bo od czwartego faulu Rafała Chudzika, którego trener posadził na ławce, by mieć go do dyspozycji w dalszej części. Zaraz jednak olsztynianie wyszli na prowadzenie (46:45) za sprawą celnych rzutów Artura Bednarczyka i Tomasza Panewskiego. I nagle nastąpił totalny przestój. W ciągu niespełna sześciu minut goście nie tylko odzyskali prowadzenie, ale odskoczyli na 14 oczek (64:50). W tej fazie spotkania był to już poważny problem. Olsztyńska defensywa nie mogła sobie absolutnie poradzić z Jackiem Sulewskim, który do tego momentu zdobył 30 punktów!

Gospodarze rozpoczynali ostatnia odsłonę przy stanie 54:69. Trudno było o optymizm, ale w takich turniejach, jak uczy historia, trzeba grać o każdy punkt, bo to może liczyć się w ostatecznym rozrachunku. Trzeba przyznać, że koszykarze Stomilu walczyli do końca, ale tarnowianie okazali się zespołem dojrzałym. W ostatniej kwarcie grali rozsądnie, bez szaleństw i cały czas utrzymywali dystans. Gospodarze starali się grać agresywniej. Oprócz Chudzika cztery przewinienia mieli na koncie mieli Artur Bednarczyk, Wiktor Specyalski i Jarosław Andrusiewicz. Na tablicy wyników cyferki przeskakiwały z obu stron i to tarnowianie cieszyli się z pierwszego, jakże ważnego zwycięstwa w turnieju.

Oczywiście Stomil zachował nadal szanse. Trzeba po prostu wygrać dwa kolejne spotkania, a jest to przecież realne, pod warunkiem wszakże znacznie lepszej gry niż w piątek.

Start Dobrodzień – Hensfort Przemyśl 93:71 (34:11, 22:18, 20:19, 17:23)

Fot. stomil sekcja koszykówki facebook

Sobota (22 kwietnia):

 Unia Tarnów - Hensfort Przemyśl 77:102 (25:22, 15:24, 17:25, 20:31)

Stomil Olsztyn – Start Dobrodzień 97:54 (19:15, 23:8, 17:19, 38:12)

Stomil Olsztyn: Artur Bednarczyk-6, Tomasz Sosnowik-12, Bartłomiej Reszka-2, Rafał Podgórski-0, Tomasz Panewski-11, Mateusz Kulis-0, Rafał Chudzik-11, Marcin Włodarczyk-11, Jarosław Andrusiewicz-11, Wiktor Specyalski-18, Wojciech Glabas-15

W ciągu dobry wszyscy uczestnicy półfinalowego turnieju przeszli prawdziwa metamorfozę. Olsztynianie, którzy w piątek zagrali słabo i byliśmy pełni obaw o ich dalsze losy, w sobotę zaprezentowali się zupełnie inaczej. Byli przede wszystkim bardziej skoncentrowani i po ostrożnym początku w drugiej kwarcie wręcz znokautowali rywali. Do przerwy sprawa zwycięstwa była przesądzona, a goście w czwartej odsłonie wyraźnie odpuścili zapewne oszczędzając siły na niedzielną potyczkę, bo zwycięstwo nad Tarnowem da im awans. Tak samo jest w przypadku Stomilu, który musi wygrać z Przemyślem. Ale jak to będzie w niedzielę? Trudno dgadnąć biorąc pod uwage wydarzenia z soboty i piątku. Cieszymy się, że szanse olsztynian są nadal realne. W spotkaniu ze Startem cały zespół zagrał równo, a zawodnicy zgodnie podzielili sie duzym łupem punktowym.

Niedziela (23 kwietnia):

Start Dobrodzień – Unia Tarnów 73:74 (18:11, 20:16, 18:22, 17:25)

Niezwykle dramatyczne spotkanie. Desperacka pogon Unii zakończona powodzeniem w ostatniej sekundzie...

Hensfort Przemyśl – Stomil Olsztyn 67:93 (19:16, 11:23, 24:31, 13:23)

Stomil Olsztyn: Artur Bednarczyk-2, Tomasz Sosnowik-7, Hubert Sachniewicz-0, Bartłomiej Reszka-4, Rafał Podgórski-3, Tomasz Panewski-3, Mateusz Kulis-2, Rafał Chudzik-18, Marcin Włodarczyk-4, Jarosław Andrusiewicz-6, Wiktor Specyalski-17, Wojciech Glabas-28

Zwycięzca brał wszystko. Tak się ułożył scenariusz tego turnieju. Ale mecz znacznie różnił się od pierwszej niedzielnej potyczki, gdzie losy ważyły się do końca, a Unia uratowała się w ostatniej chwili. Tu już po trzeciej kwarcie wszyscy byli przekonani, że do dalszej rywalizacji o II ligę przejdzie Stomil. Początek był jednak trudny. W wyrównanej pierwszej kwarcie częściej prowadzili goście i zapowiadało się na ciężką przeprawę. Na początku drugiej odsłony Wojciech Glabas, niewątpliwy bohater niedzielnego spotkania, popisał się akcją dwa plus jeden i od tej pory było z górki. Gospodarze ruszyli, rywale stanęli w miejscu. Przewaga olsztynian rosła systematycznie. Do przerwy było dziewięć oczek, a gdy po zmianie stron Stomil „poprawił” losy meczy szybko zostały rozstrzygnięte. Ostatnie kwarta to już gra na luzie przy aplauzie kibiców, bo już nikt nie mógł odebrać zwycięstwa.

Potwierdziło się, że turnieje barażowe rządzą się swoimi prawami i każdy mecz choć liczy się do punktacji jest oddzielnym rozdziałem. Olsztynianie potrafili odpowiiednio zmotywować się po pierwszym niepowodzeniu i efektownie zakończyli występ w półfinale. Do II ligi coraz bliżej

Tabela

1 Unia Tarnów 3 5

2 Stomil Olsztyn 3 5

3 Start Dobrodzień 3 4

4 Hensfort Przemysl 3 4

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS

The Best United Kingdom Bookmaker Ladbrokes Promo Code website review

Podejmij współpracę z portalem wama-sport, wspieraj nasze idee i buduj sportową przyszłość Warmii i Mazur!

Wspierają nas

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn