1/32 Finału Pucharu Polski w Futsalu – Constract gra dalej, KoGo Team odpadł, ale z honorem

Fot. ELE24.net

W sobotę (5 stycznia) rozegrano mecze 1/32 finału Pucharu Polski w Futsalu. Do rywalizacji przystąpiły dwa zespoły z Warmii i Mazur. Lider I ligi Constract Lubawa pokonał na wyjeździe drużynę Łęczycanie Łęczyca 5:1, ale nie był to spacerek. Mistrz województwa KoGo Team Mrągowo przegrał po zaciętej walce z I-ligowcem - Malwee Łódź 2:3, ale zasłużył na słowa uznania, bo łatwo skóry nie sprzedał.

Łęczycanie Łęczyca - Constract Lubawa 1:5 (1:1)

1:0 - Adamski Krzysztof 11', 1:1 - Maśkiewicz Maciej 16', 1:2 - Budzyn Arkadiusz 23', 1:3 - Jarzembowski Miłosz 26', 1:4 - Jarzembowski Miłosz 39’, 1:5 - Maśkiewicz Maciej 40’

Łęczycanie Łęczyca: Marciniak Maciej - Karasiński Marcin, Czekalski Robert, Hyży Robert, Góralczyk Łukasz zagrali także: Dobierzewski Miłosz - Raj Jakub, Wdowiak Mariusz, Łuczak Kamil, Sobczak Michał, Niewiadomski Rafał, Adamski Krzysztof.

Constract Lubawa: Zelma Kacper - Kaniewski Paweł, Łożyński Mateusz, Kieper Sylwester, Maśkiewicz Maciej zagrali także: Grubalski Sebastian, Piórkowski Bartłomiej, Ossowski Paweł, Okuniewski Grzegorz, Tokarski Damian, Sas Daniel, Budzyn Arkadiusz, Jarzembowski Miłosz.

Relacja portalu ELE24.net

Tłumy zjawiły się w hali przy Szkolnej w Łęczycy, by zobaczyć w akcji lidera 1. ligi Futsalu - Constract Lubawę, który był rywalem Łęczycan Łęczyca w Pucharze Polski. Ambitnie walczący gospodarze ulegli wyżej notowanym rywalom 1:5.

Od początku spotkania przewagę osiągnęli wyżej notowani goście z Lubawy, którzy co chwilę znajdowali się na połowie łęczycan. Ci musieli czekać cierpliwie na swoją szansę. W piątej minucie najlepszą okazję zmarnował Kaniewski, który po niecelnym podaniu Wdowiaka stanął oko w oko z Marciniakiem, jednak golkiper z Łęczycy był górą w tym pojedynku. W odpowiedzi niesygnalizowany strzał oddał Niewiadomski, a bramkarz z problemami sparował piłkę nad poprzeczkę.

W 8. minucie kilku rywali minął Czekalski, ale mając przed sobą tylko Zelmę, technicznym strzałem posłał piłkę obok bramki. W 11. minucie łęczycka hala zawrzała. Adamski i Niewiadomski z łatwością minęli rywali i ten pierwszy pewnym strzałem umieścił piłkę w bramce.

Kolejne sekundy spotkania przebiegały w szybkim tempie. Obie drużyny zagrażały bramkarzom, jednak brakowało celności. W 16. minucie przyjezdni doprowadzili do wyrównania. Przy rzucie wolnym niepewnie w bramce zachował się Marciniak i Maciej Maśkiewicz zdobył gola. Czterdzieści sekund przed końcem pierwszej połowy w doskonałej sytuacji znalazł się Mateusz Łożyński, ale przegrał rywalizację sam na sam z Marciniakiem.

Na drugą połowę Łęczycanie wyszli pełni wiary w korzystny rezultat i już po kilkunastu sekundach mogli prowadzić 2:1, ale piekielnie mocny strzał na rzut rożny sparował bramkarz. W odpowiedzi, minutę później, sam na sam z Marciniakiem stanął Kaniewski. Gracz z Lubawy był bardzo bliski gola, ale piłkę z linii bramkowej wybił wracający Czekalski.

W 23. minucie w hali nastała, tym razem cisza. Arkadiusz Budzyn kropnął z dziesięciu metrów, a piłka wpadła w samo okienko bezradnego Marciniaka. Bardzo bliski wyrównania był Wdowiak, który znalazł się w dobrej sytuacji po dwójkowej akcji z Łuczakiem. Ponownie jego techniczny strzał okazał się minimalnie niecelny. Zemściło się to dosłownie chwilę później. Po serii błędów łęczycan prowadzenie pierwszoligowca podwyższył Jarzembowski.

Gospodarze ambitnie starali się zdobyć kontaktową bramkę, jednak nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną obronę z Lubawy. Dodatkowo co jakiś czas popełniali niepotrzebne błędy, które mogły kosztować ich stratę kolejnych goli. Marciniaka uratował też m.in. słupek, a piłkę z linii bramkowej wybił Wdowiak.

Niespełna dwie minuty przed końcem spotkania nadzieje na korzystny rezultat dla gospodarzy pogrzebał Jarzembowski, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do bramki. Gospodarze nadal walczyli o honorowe trafienie, jednak to rywale zdobyli kolejnego gola. Na strzał przez całe boisko zdecydował się Maśkiewicz, który wpakował piłkę do pustej bramki. Warto dodać, że gospodarze od 35 minuty grali z wycofanym bramkarzem.

Wynik już się nie zmienił i to lider 1.Ligi Futsalu awansował do kolejnej rundy Pucharu Polski.

Fot. mrągowo miasto ludzi aktywnych facebook

KoGo Mrągowo - Malwee Łódź 2:3 (2:1)

Zespół z Mrągowa walczył z I-ligowcem jak równy z równym. Porażka nie przynosi ujmy, udowadnia, że w futsalu drużyny amatorskie, grające w ligach środowiskowych często sprawiają zdecydowanym faworytom wiele kłopotów. Szczegóły niebawem

Skład KoGo Team Mrągowo: Mateusz Konieczka, Mateusz Barszczewski, Kamil Skrzęta, damian Glinka, Filip Wójcik, Michał Marcińczyk, Marcel Kruszewski, Michał Zapert, Łukasz Swacha-Sack, Marcin Marszałek, Adam Bognacki, Robert Gumbruk, Piotr Gofron, Damian Ciecierski

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS

The Best United Kingdom Bookmaker Ladbrokes Promo Code website review

Podejmij współpracę z portalem wama-sport, wspieraj nasze idee i buduj sportową przyszłość Warmii i Mazur!

Wspierają nas

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn