PLUS Liga rozważa scenariusze – Indykpol AZS też na rozdrożu...

Fot. indykpol azs olsztyn facebook/Kacper Kirklewski

Epidemia koronawirusa dopadła siatkarską PLUS LIGĘ na dwie kolejki przed zakończeniem rundy zasadniczej. Sytuacja jest na tyle poważna, że nie wiadomo czy rozgrywki w ogóle będą kontynuowane. Jeżeli tak (wersja optymistyczna) istnieje wiele scenariuszy na dalszą część, ale jest to zwyczajne wróżenie z fusów. Decyzje władze spółki ogłoszą jeszcze w trzeciej dekadzie marca.

Jakie są najbardziej prawdopodobne prognozy? Istnieje koncepcja, by rywalizacje zakończyć po fazie zasadniczej, jeśli do 15 maja uda się wygospodarować dwa terminy, przy czy mecze mogłyby się odbywać nawet przy pustych trybunach. Więksi optymiści uważają, że uda się przeprowadzić fazę play off w skróconej formule. Najbardziej przekonująca jest rywalizacja z udziałem czterech najlepszych drużyn, które uzyskały dość wyraźną przewagę nad pozostałymi ekipami (1-4,2-3) do trzech lub dwóch zwycięstw, a nawet z ograniczeniem do dwumeczu i ewentualnie złotego seta. Jeśli czasu by brakowało można ustalić, by o złoto grał pierwszy i drugi zespół, a o brąz trzeci i czwarty. Można tez rozegrać jeden turniej z udziałem najlepszego kwartetu. Wszystkie dotychczasowe pomysły mają ten plus, że wszystko rozstrzygnęłoby się na boisku. Skrajna koncepcja by w tym sezonie nie przyznawać medali, a także nie uwzględniać spadkowicza (tak postąpili Niemcy, Belgowie, Słowacy) jest mało przekonująca, gdyż rozegrano już bardzo dużo spotkań, a anulowanie sezonu przy takim zaangażowaniu siatkarzy, także sponsorów ze sportowego punktu widzenia mija się z celem. Dlatego nawet aktualną tabeli po 24 kolejkach można byłoby uznać za końcową, bo przecież sytuacja jest nadzwyczajna.

Biorąc powyższe pod uwagę siatkarze Indykpolu AZS są raczej na dalszym planie tych rozważań, a emocje związane z ewentualnym awansem akademików do czołowej ósemki znacznie opadły. Po pierwsze szanse, choć nadal istnieją, są niewielkie (ostatnie mecze z Jastrzębskim Węglem i Skrą Bełchatów), a nawet gdyby się udało, na tym cała sprawa się zakończy. Dużo ważniejsze jest to co przed nami. Niezależnie od epidemii w drużynie AZS-u szykuje się kolejna rewolucja personalna na znacznie większaą skalę niż ostatnio. Zapowiadane odejście: Pawła Woickiego, Jana Hadravy, Michała Żurka i Mateusza Miki to prawdziwa wymiana kadr. Kto przyjdzie nie wiadomo, ale taki „strzał” jak przed kilkoma sezonami pozyskanie czeskiego atakującego zdarza się bardzo rzadko. Dlatego z pełnym przekonaniem kibicuje sternikom AZS by udało się na dłużej zatrzymać w Olsztynie trenera Daniela Castellaniego, który nawet w tej rotacji zawodników znajdzie optymalne rozwiązanie.

Patrzę jednak na to jednak ze znacznie większym dystansem jak kiedyś. Wtedy, kiedy jeszcze PLUS LIGI nie było za AZS dałbym się pokroić na plasterki. Tak wróciło to do mnie po przeczytaniu felietonu Pawła Szabelskiego – byłego zawodnika - wychowanka kortowskiego klubu zamieszczonego na portalu siatka.org. Wspomnienia o klimacie miasteczka studenckiego i wprzęgniętej w jego życie siatkówki są dla sympatyka, który nie do końca akceptuje nowe zwyczaje w ligowym sporcie są prawdziwym balsamem. Tylko tamte czasy już nie wrócą, a szkoda.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS

The Best United Kingdom Bookmaker Ladbrokes Promo Code website review

Podejmij współpracę z portalem wama-sport, wspieraj nasze idee i buduj sportową przyszłość Warmii i Mazur!

Wspierają nas

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn