Przykład, który staje się przykrym zwyczajem - Jak stolica Warmii i Mazur kobiecą piłkę (s)kopała . . .

Fot. nadesłane (ilustracja)

Czas zabrać głos. I to głośno. Tak żeby wszyscy usłyszeli. Nie podoba mi się wiele spraw, nienawidzę kłamstwa i jazdy bez trzymanki na cudzym garbie. Cenie sobie współpracę. Szkoda tylko, że nie z wszystkimi ta współpraca jest możliwa. Tak rozpoczął swój list do redakcji Bartłomiej Osior. Znany biegacz i animator kultury fizycznej z Wydmin, ale twórca czołowego w województwie zespołu futbolistek.

Cytujemy ten list w całości, bowiem problem staje się szerszy i nie dotyczy tej jednostkowej sprawy i jednej dyscypliny. To uderza prawie we wszystkie gry zespołowe w regionie.

- Ostatnie zachowania trenera kadry wojewódzkiej juniorek w piłce nożnej i jednocześnie OKS Stomil Olsztyn S.A. dobitnie pokazały, że na Warmii i Mazurach ma "liczyć się" tylko Stomil i tylko Olsztyn. Nigdy tak nie było i nie będzie. Żadna kadra wojewódzka, ani czołowy klub w województwie nie będzie znaczącym w dłuższej perspektywie bez wsparcia zawodników ( i zawodniczek) z mniejszych ośrodków. Niestety jakiś czas temu ktoś doszedł do wniosku, że całą robotę da się zrobić "po olsztyńsku" i tylko w chwilach słabości trzeba będzie wykonać kilka telefonów do dostarczycieli piłkarskich talentów z województwa. W tym celu Warmińsko Mazurski Związek Piłki Nożnej w białych rękawiczkach odpalił byłych selekcjonerów, by obecnych powołać i piłką kobiecą zająć się na poważnie.

img 5476

Ale od początku. Październik 2014. Na dzień przed Finałem Wojewódzkim Turnieju Orlika w Lidzbarku Warmińskim zdyskwalifikowano dwa dziewczęce zespoły z Olsztyna. Dlaczego? Zgodnie z niezmiennym od kilku lat regulaminem turnieju w danym zespole mogło występować tylko 3 zawodników/zawodniczek zarejestrowanych w związku, biorących udział w rozgrywkach klubowych, bądź meczach kadr wojewódzkich. Tymczasem w obu olsztyńskich zespołach doszukano się po minimum sześć takich zawodniczek. Sprawa wyszła na jaw, mimo sprytnych zabiegów maskujących ( zawodniczki, które miały grać w turnieju, nie dostały powołań na mecze kadry wojewódzkiej poprzedzających początek eliminacji do Turnieju Orlika). Na wcześniejszych listach powołań aż roiło się od olsztynianek występujących w turnieju. Szkoda tylko, że na tym kłamstwie oba olsztyńskie zespoły dojechały aż do finału, blokując miejsca innym zespołom w, co by nie było, atrakcyjnym dla dzieci turnieju. Tylko jaki sens, żeby w takim turnieju grały jakieś wiochy, skoro mogą grać ekipy z Olsztyna? Tu warto dodać, że pod każdą listą turniejową trener/opiekun podpisuje oświadczenie o treści: "Oświadczam, że drużyna ........................kategoria ................... uczestniczy w rozgrywkach Turnieju Orlika zgodnie z regulaminem dopuszczającym do rozgrywek max.3 zawodników, którzy grają w klubach piłkarskich." Podobno przed każdym Finałem Wojewódzkim listy finalistów weryfikuje Okręgowy Związek Piłki Nożnej. Podobno . . .

Takich kontrowersyjnych zagrań i zachowań dałoby się znaleźć znacznie więcej. Tylko po co szukać i hamować rozwój piłki dziewczęcej w województwie.

Piłkarki z Wydmin ( i z wielu innych, mniejszych ośrodków) na dłuższy czas zrezygnowały z gry w kadrze. Wydminianki, które kiedyś były trzonem kadry wojewódzkiej, dziś z powodzeniem występują w ekstraklasie i młodzieżowej Reprezentacji Polski. Mowa tu o Krystynie Cywińskiej i Oldze Sirant, obecnie zawodniczkach Sztorm AWFiS Gdańsk.

img 5552

Nigdy nie byłem za tym, żeby z wojennymi toporami latać w nieskończoność. Obecny rok miał być powrotem dziewcząt z Wydmin do kadry wojewódzkiej. Momentem przełomowym był Finał Młodzieżowych Mistrzostw Polski w Futsalu, który odbywał się w Toruniu w dniach 21-22 lutego. Po koleżeńskiej rozmowie i na prośbę trenera OKS Stomil Olsztyn S.A wspólnie z rodzicami trzech zawodniczek zgodziliśmy się na ich udział w turnieju w barwach olsztyńskiego zespołu. Monika Stefaniak, Zofia Warszewska i Kinga Waszkielewicz okazały się dużym wsparciem dla olsztynianek. Dwie bramki Moniki Stefaniak i jedna Zofii Warszewskiej w wygranym 3:2 meczu z Golem Częstochowa zapewniły pierwsze miejsce w grupie i awans do fazy pucharowej. W całym turnieju Monika Stefaniak zdobyła cztery bramki. Dziewczyny zadowolone i pełne piłkarskiego entuzjazmu wróciły do Wydmin. Wszystkim było dobrze. Zawodniczkom, rodzicom i trenerowi.

Znamy się z trenerem od kilku lat i w dżentelmeńskiej rozmowie przed turniejem ustaliliśmy, że za jednorazowe wypożyczenie dziewczynom zostaną pokryte opłaty za treningi z góry za trzy kolejne miesiące, a każda z nich dostanie po piłce. Za mało, za dużo? Nie wiem, nie znam się, ale moja propozycja została zaakceptowana. I na akceptacji się skończyło. Cisza, nieodebrane telefony, brak odpowiedzi na smsy. Może miałem przypomnieć się na facebook'u? O portalu społecznościowym będzie za chwilę.

Tydzień później Zosia Warszewska wzięła udział w kolejnym turnieju w barwach potęgi Warmii i Mazur. Szkoda tylko, że o tym fakcie nie raczył mnie powiadomić (zapytać?) trener z Olsztyna. O sprawie dowiedziałem się w przypadkowej rozmowie z ojcem Zosi, który był przekonany, że obaj trenerzy byli w stałym kontakcie. Nie byli.

img 5413

W ten sposób docieramy do teraźniejszości. Wielkimi krokami zbliża się pierwszy wiosenny mecz kadry wojewódzkiej. Na stronie Warmińsko Mazurskiego Związku Piłki Nożnej ukazuje gorący komunikat z listą powołań dziewcząt U - 16. Wśród kilkunastu nazwisk znajdujemy uzdolnione wydminianki; Monikę Stefaniak, Zofię Warszewską i Kingę Waszkielewicz. Szkoda tylko, że pod pozycją klub widnieje . . . tak, tak Stomil Olsztyn S.A. ( a cała kadra to 2 x GKS Wikielec + 16 x Stomil Olsztyn S.A. O fakcie powołania dowiaduje się od rodziców. Kiedyś trenerzy klubowi byli pierwszymi osobami, z którymi kontaktowali się trenerzy Warmińsko Mazurskiego Związku Piłki Nożnej. Widocznie coś pozmieniało się na lepsze. Przy okazji rozmów z rodzicami wyszło wiele innych spraw, choćby wieczorne korespondencje na wspomnianym wcześniej facebook'u z dziewczynami zachęcające do gry w najlepszym klubie. Naprawdę nie ma innej drogi komunikacji? Powtórzę raz jeszcze; znamy się z trenerem z Olsztyna od kilku lat. Widocznie zgubił gdzieś kartkę z numerem mojego telefonu, wysłane przeze mnie smsy niechcący przeniósł do kosza i omyłkowo usunął mnie z listy znajomych na fejsie. A zapowiadało się tak dobrze.

Ja nie tracę. Pan nie traci. Traci piłka nożna dziewcząt i kobiet na Warmii i Mazurach.

Szkoda Panie Trenerze, wielka szkoda. . .

Bartłomiej Osior

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS

The Best United Kingdom Bookmaker Ladbrokes Promo Code website review

Podejmij współpracę z portalem wama-sport, wspieraj nasze idee i buduj sportową przyszłość Warmii i Mazur!

Wspierają nas

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn