Joanna Markiewicz – Brąz? Nawet o tym nie marzyłam

To była jedna z najmilszych niespodzianek tego sezonu w polskiej koszykówce. Juniorki U 20 zdobyły w Serbii brązowe medale Mistrzostw Europy. Nam sprawiło to szczególną satysfakcję, bowiem jedną z dwunastu dziewcząt, które stanęły na podium była Joanna Markiewicz z KKS-u Olsztyn wychowanka klubu.  Przyjechała do rodzinnego miasta rozpromieniona, szczęśliwa…

 

– Naszym celem było wejście do ćwierćfinału – mówi kapitan KKS-u, bo czołowa ósemka pozostawała w I Dywizji. O medalu nie rozmawialiśmy, wydawało się, że jest poza naszym zasięgiem. Ale turniej pokazał co znaczy zespół. Pierwsze spotkanie i wysokie zwycięstwo nad Niemkami jeszcze niewiele znaczyło, ale druga wygrana z Srebią po dramatycznej walce z dogrywką ujawniła, że drzemie w nas potencjał. Zdarzały się później potknięcia: z Ukrainą, a szczególnie z Turcją, jednak uwierzyłyśmy, że tu możemy pokonać wszystkie rywalki. A takiej pewności dodało nam sensacyjne zwycięstwo z Rosją, które zapewniło nam awans do ćwierćfinału.

– Potem pokonałyście niewygodną zazwyczaj Francję i znów trafiłyście na Rosjanki…

– Tak. Drugi raz się już nie udało, bo to niesamowicie mocny zespół. Ale była walka, dopiero po przerwie rywalki nam odskoczyły. W ostatnim meczu ponownie  z Serbią wszystko układało się po naszej myśli. Przyszedł jednak kryzys w trzeciej kwarcie i doszło do dramatycznej końcówki.

Koleżanka wykonywała osobiste na dwie sekundy przed końcem przy naszym minimalnym prowadzeniu. Krzyczałyśmy, by w drugiej próbie spudłowała, bo rywalki nawet przy udanej zbiórce nie zdążyłyby zdobyć punktów. Ale do niej nic nie docierało i trafiła. Mieliśmy dwa oczka przewagi. Po czasie wziętym przez trenera Serbki przygotowały akcję i ich zawodniczka rzucała za „trzy”, na szczęście nie trafiła…Brąz był nasz.

– Trzecie miejsce w turnieju kontynentalnym jest równoznaczne z awansem do mistrzostw świata.

– Tak, tylko ja w nim już nie wystąpię, bo przekroczę limit wieku. Zagra tam kilka koleżanek o rok młodszych. To cudownie, że udało się zakończyć karierę w młodzieżowej reprezentacji takim sukcesem.

– Zapewne pojawiły się propozycje z innych klubów.

– Do mnie już nie podchodzą, bo dobrze wiedzą, że nic nie wskórają. Ja gram dla Olsztyna i na razie nic się nie zmieni. Zżyłam się z parnerkami z kadry, ale w klubie czuję się znacznie lepiej i pewniej. Na razie jednak miesiąc laby, a później już z moim KKS-em przygotowania do kolejnego sezonu.


!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x