Przykra wpadka KKS Apteki Arnika – Koszmar do przerwy

Nigdy nie można zapisywać punktów przed meczem, a zapewne i kibice, i chyba zawodniczki KKS Arnika Apteki również byli pewni zwycięstwa nad MKK Siedlce, zespołem, który prócz poprawności i doświadczenia niczym innym nie zachwyca. Gdy po trzech minutach gry było 9:0 dla olsztynianek wszyscy oczekiwali festiwalu, tymczasem skończyło się na bardzo przykrej niespodziance. KKS przegrał mecz przed własną publicznością 76:79 (23:25, 9:23, 22:13, 22:18). Prawdziwy koszmar przeżyliśmy w drugiej kwarcie…

 

KKS Apteki Arnika Olsztyn – MKK Siedlce 76:79 (23:25, 9:23, 22:13, 22:18)

KKS Apteki Arnika: Karina Różyńska-15, Dominika Spittal-0, Angelina Skarżycka-2, Joanna Markiewicz-13, Natalia Żukowska-8, Emilia Rutkowska-7, Alicja Szych-2, Iwona Polak-0, Alicja Minczewska-14, Barbara Skowronek-15, Ksenia Zajączkowska-0, Aleksandra Żygowska-0

To jest bardzo przykra niespodzianka, ale niestety zasłużona kara za nonszalancję, a chwilami bezmyślność w pierwszej części spotkania, zwłaszcza w drugiej kwarcie, kiedy rywalki zdobyły dużą przewagę punktową. Wprawdzie po przerwie dzięki ogromnej determinacji udało się  ten dystans zniwelować, a nawet przez chwilę wyjść na prowadzenie, ale ostatnie słowo należało do koszykarek MKK Siedlce, które dość nieoczekiwanie wywiozły z Olsztyna komplet punktów.

Zaczęło się zgodnie z planem. Kilka szybkich akcji przyniosło nam prowadzenie 9:0 i nic nie zapowiadało nieszczęścia. I nagle z zespołem KKS zaczęło się coś dziwnego dziać. Nieuzasadnione straty, fatalne rzuty za trzy i wolne, mnóstwo fauli. Bagaż błędów nakładał się z każdą minutą i przeciwniczki nieoczekiwanie zaczęły nawiązywać walkę. Najpierw rzucały tylko z osobistych (85 procent skuteczności w tym elemencie), a potem rozochocone trafiały po akcjach. Zdążyły nawet wygrać pierwszą kwartę, choć wydawało się to na początku niemożliwie.

Ale to było tylko preludium koszmaru, który miał nastąpić. Druga kwarta fatalna. Błędów dwa razy więcej niż w pierwszej odsłonie, do tego kumulacja przewinień wiodących zawodniczek. Nie było jeszcze połowy spotkania a Karina Różyńska miała na koncie 4 faule, Emilia Rutkowska i Joanna Markiewicz po 3.

Mimo takich kłopotów po przerwie nastąpił spodziewany zryw olsztynianek, które systematycznie niwelowały dystans. Na niespełna trzy minuty przed końcem objęliśmy prowadzenie 74:73. Przez chwilę trwała wymiana koszykarskich ciosów. Jeszcze raz dała nam nadzieję na zwycięstwo Karina Różyńska (76:75 na minutę przed końcem), ale potem punktowały już tylko rywalki, a my ostatni fragment graliśmy bez Różyńskiej, Markiewicz i Minczewskiej. Olsztynianki musiały przerywać akcje faulami. Przeciwniczki były na tyle skuteczne, że wygrały. I trzeba było przełknąć gorzka pigułkę.

Wyniki

GTK Wejherowo – AZS Gdańsk  81:42

MKK Sokołów Podlaski – MUKS Kórnik 71:49

Lider Swarzędz – AZS UW 63:69

KKS Olsztyn – MKK Siedlce 76:79

 Tabela

1 MKK Sokołów S.A. Sokołów Podlaski 6 3 3 – 0 222 – 176

2 AZS Uniwersytet Warszawski 6 3 3 – 0 226 – 204

3 GTK Wejherowo 5 3 2 – 1 222 – 193

4 SMS PZKosz Łomianki 4 2 2 – 0 158 – 135

5 MKK Siedlce 4 3 1 – 2 209 – 227

6KKS Apteki Arnika Olsztyn 4 3 1 – 2 223 – 216

7 AZS Uniwersytet Gdański 3 3 0 – 3 173 – 223

8 Lider AZS II Swarzędz 2 2 0 – 2 128 – 147

9 MUKS Kórnik 2 2 0 – 2 116 – 156

{gallery}mkk18{/gallery}

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x