Szczęście w tym sezonie opuściło KKS Apteki Arnika – Dogoniły i…straciły szansę

To już kolejna końcówka przegrana przez koszykarki KKS Apteki Arnika w tym sezonie. Bardzo przeżyliśmy porażkę z Koninem, gdzie podarowaliśmy rywalkom zwycięstwo na tacy, a teraz w Szczecinie znów przegraliśmy w okolicznościach przedziwnych, kiedy to my powinniśmy zdobyć decydujące punkty. Tymczasem po fatalnym błędzie sytuacja się odwróciła. Uszczęśliwione szczecinianki z tego skorzystały i wróciły z piekła do nieba. Po dwóch „trójkach” Kariny Różyńskiej wyrównaliśmy na 71:71, potem obroniliśmy atak Szczecina i zamiast szanować piłkę organizując ostatnia akcję nastąpiła strata, a w konsekwencji katastrofa. Porażka 71:73

 

Wilki Morskie Szczecin – KKS Apteki Arnika Olsztyn 73:71 (24:13, 16:21, 18:16, 15:21).

KKS Apteki Arnika Olsztyn: Karina Różyńska-27, Dominika Spittal-2, Joanna Markiewicz-10, Natalia Żukowska-6, Iwona Polak-16, Alicja Minczewska-4, Patrycja Bolda-0, Jessica Musijowska-6, Ksenia Zajączkowska-0, Aleksandra Żygowska-0

Olsztynianki bardzo źle weszły w to spotkanie. W pierwszej kwarcie przegrywały już 9:21 i dopiero kilka skutecznych akcji w ostatnich sekundach tej części pozwoliło nieco zmniejszyć dystans. Był to już symptom, że gra zaczyna się zazębiać. Istotnie na dwie minuty przed przerwą szczecinianki prowadziły tylko 34:33. Wtedy KKS „pozwolił” sobie na chwilę oddechu i rywalki znów odskoczyły na kilka punktów. Dopiero później okazało się jak ważne były te słabsze momenty.

Po przerwie olsztynianki zaczęły odrabiać dystans. Szturm nastąpił w ostatniej kwarcie, kiedy do akcji wkroczyła świetnie grająca po przerwie Karina Różyńska. Po dramatycznej pogoni i kolejnej „trójce” Kariny olsztynianki wyrównały na 27 sekund przed końcem (71:71). Piłkę wyprowadzały szczecinianki, jednak ich rzut zablokowała Joanna Markiewicz. Teraz my znaleźliśmy się w lepszym położeniu, ale kto mógł przypuszczać, że Aleksandra Żygowska tak lekkomyślnie straci piłkę. Kolejny atak Wilków zakończył się faulem Różyńskiej i na 4 sekundy przed syreną rywalki (Gajdosz) wykonywały osobiste. Dwa celne rzuty dały im zwycięstwo. Wprawdzie desperacką próbę podjęła jeszcze Joanna Markiewicz, ale bez powodzenia. Szkoda słów i nerwów…

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x