Sport w życiu Małgorzaty Birbach – Przyjemność i satysfakcja

Spotkanie naszej olimpijki z Barcelony (1992) Małgorzaty Birbach ze studentami Olsztyńskiej Szkoły Wyższej, do którego doszło z inicjatywy Warmińsko-Mazurskiego Klubu Olimpijczyka, przypomniało nam nie tylko najważniejsze wątki z życia sportowego doskonałej lekkoatletki, ale stało się inspiracją do ciekawej dyskusji na temat jak pojmować sport we wszystkich jego wymiarach.

 

 Pani Małgosia rozpoczęła przygodę z bieganiem na serio w wieku 17 lat pod okiem iławskiego szkoleniowca Feliksa Rochowicza. Czy wierzyła wówczas, że pojedzie na Igrzyska Olimpijskie?

– Po którymś z kolejnych podbiegów na treningu zastanowiłam się. Po co mi to wszystko? Czy naprawdę mam szansę zostać reprezentantką Polski, pojechać na Igrzyska? – wspomina bohaterka spotkania.

A jednak wiara i rzetelność wyniosły ją do grona najlepszych specjalistek w maratonie. Latem 1992 roku po osiągnięciu wyśrubowanego minimum już jako zawodniczka olsztyńskiej Gwardii,  znalazła się w ekipie olimpijskiej. Start w stolicy Katalonii nie wypadł jednak nadzwyczajnie. 26 miejsce z czasem daleko odbiegającym od rekordu życiowego było splotem kilku niepomyślnych okoliczności. Przyjazd do Barcelony na pięć dni przed startem okazał się najgorszym momentem na aklimatyzację, do tego potworne upały w pokojach hotelowych i podczas biegu źle wpłynęły na tzw. dyspozycję dnia. Do 10 km trasy wszystko przebiegało dobrze, potem jakby opadła z sił, brakowało energii, która pcha zawodnika do przodu. Na kilka kilometrów przed metą zdobyła się na przyśpieszenie, ale było już za późno by dogonić czołówkę. Start olimpijski ma jednak coś w sobie i nawet przez myśl jej nie przeszło by zejść z trasy. Czekała tylko na moment, by wbiec na stadion i nie zawieść tysięcy kibiców.

Japonia, Boston, Paryż, Lyon, Belgrad – to tylko niektóre przystanki we wspaniałej karierze. Wygrany Maraton Pokoju w Warszawie i lukratywna nagroda – samochód marki Skoda, zdobyte tytuły mistrzyni Polski w maratonie i biegach przełajowych zamknęły klamrą lata biegania.

Nie zawsze mogła poświęcić na sport tyle czasu ile chciała, bowiem równolegle studiowała na Wydziale Zootechniki Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie (dziś Uniwersytet Warmińsko-Mazurski) i traktowała to tak jak wszystko w życiu – bardzo poważnie.

Sport się zmienił, biegi długodystansowe szczególnie – mówi Pani Małgorzata. Kiedyś zawodnicy byli pod opieką klubów. Może nie były to wymarzone warunki, ale sportowiec mógł czuć się w miarę bezpiecznie, miał zapewniony wikt i opierunek. Teraz trzeba walczyć o swoje, zdobywać wysokie nagrody by mieć pieniądze na życie i przygotowania.

To ta druga najbardziej banalna strona współczesnego sportu. Pierwsza pozostaje bez zmian. Smak zwycięstwa, sukcesu – to daje energię i chęć do dalszego biegania.

Po zakończeniu kariery w przypadku Małgorzaty Birbach nie było żadnych sensacji i przełomów. Łagodnie przeszła do normalnego życia, w którym jest czas na pracę zawodową (też w pewnym sensie związaną ze sportem) i rodzinę. Swoich synów namawia do uprawiania jakieś dyscypliny, ale nie za wszelka cenę. Najważniejsze by czerpać z tego przyjemność i satysfakcję…

{vsig}atletyka{/vsig}

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x