Czy można wierzyć Grzegorzowi Lato? Kredyt dawno wyczerpany

W środę (22 sierpnia) w Olsztynie przebywał prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Grzegorz Lato. Uczestniczył w spotkaniu zarządu Warmińsko-Mazurskiego Związku, spotkał się z prezesem I-ligowego Stomilu, a późnym popołudniem wybiera się do Ostródy na mecz III ligi między Sokołem i Huraganem Morąg. Przed serią spotkań odbyła się minikonferencja prasowa, podczas której szef PZPN odpowiadał na pytania dziennikarzy dotyczące przełamania totalnego impasu w polskim futbolu. Niestety, więcej w tym było tzw. spychologii niż konstruktywnej wizji i perspektyw przemian.

 

Moje nastawienie do działalności prezesa jest wyraziste od dawna. Po prostu jest to stracony czas, którego odzwierciedleniem są wyniki reprezentacji narodowych i klubów na arenie międzynarodowej, bo to jest miernikiem poziomu dyscypliny. Jest tragicznie i lepiej nie będzie dopóki w PZPN rządzą ludzie bez pomysłu, usprawiedliwiający tylko swoją bezradność.

Nie mamy kandydatów do reprezentacji, bo ekstraklasa przesycona jest piłkarzami z importu wątpliwej jakości, którzy zajmują w ligowych jedenastkach miejsce utalentowanej młodzieży. Czy można z tym cos zrobić?

– Tak, to jest problem – odpowiada prezes, ale jesteśmy w Unii Europejskiej, a ona zezwala na dowolny przepływ siły roboczej także sportowców. PZPN nic nie może, chyba, że dojdzie do porozumienia z Ekstraklasą S.A. by wprowadzić limit obcokrajowców przebywających w danym momencie na boisku. Ale czy kluby na to pójdą?

Pewnie nie pójdą i dalej tkwić będziemy w beznadziei, wstydzić tak jak po meczu z Estonią. PZPN nie ma też wpływu na zakusy menedżerów, którzy kaptują najzdolniejszych zawodników do Niemiec, Anglii i Włoch. Tu warto zapytać. Na co ma wpływ PZPN, bo jeśli na nic – to po co w ogóle istnieje?

Temat krajowy dotyczył nazbyt rozbudowanej II ligi, której uczestnicy nie są przygotowani finansowo do takiego przedsięwzięcia.

Prezes Lato przyznał, że w dobie kryzysu II liga w obecnym kształcie nie sprawdza się, że PZPN myśli częściowym zdecentralizowaniu rozgrywek, powołaniu czterech zamiast dwóch grup. Kiedy to nastąpi? Nie wiadomo. Tymczasem nadal dominuje wybujała, źle pojęta ambicja klubów (patrz Jeziorak Iława), nad rozsądkiem (Start Działdowo). W moim przekonaniu PZPN jest obok tych problemów, pełni tylko role: administratora i inkasenta, a nie kreatora rozwoju futbolu.

Małe retusze w krajowych rozgrywkach młodzieżowych nie zbawią piłki, mogą być jedynie elementem systemu, na stworzenie którego czekamy, ale przy tej ekipie się nie doczekamy.

Sam się dziwię swojemu sceptycyzmowi. Dziś byłem blisko człowieka, którego 30 lat temu podziwiałem jako doskonałego napastnika, a dziś mu nie wierzę.

Czemu służyła wizyta prezesa Lato w Olsztynie? Stwierdził, że chciał pogratulować Tomaszowi Miętkiewiczowi wyboru na prezesa WMZPN, jednocześnie odwiedzić terenowy związek, jak to niebawem uczyni wizytując także: Gdańsk, Katowice, Zielona Górę. Tu powalczył o cztery głosy, w Trójmieście i na Śląski pula jest większa. A wybory prezesa PZPN na nową kadencję już w październiku…

{AdmirorGallery}lato22{/AdmirorGallery}

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x