Przestańcie wierzyć w mity

Obiecałem sobie, że na tym portalu o piłkarzach Stomilu i siatkarzach Indykpolu AZS UWM Olsztyn informacje ograniczą się tylko do niezbędnego minimum tzn. suchych faktów, żeby przy okazji dowiedzieli się o nich prawdziwi sportowcy, w głównej mierze amatorzy i młodzież. Niech o tym „wielkim”, w moim pojęciu chorym sporcie, rozpisują się inni. Szkoda, że ciągle dmuchają oni w balon, który od dawna wypełniony jest patologią, ale taki jest współczesny świat i takie są dzisiejsze media.

To co dzieje się w Stomilu nie jest zaskoczeniem, bo tam nigdy nie było inaczej. Zawsze żyło się ponad stan, bo wydawało się czyjeś pieniądze. Zresztą podobnie jest w całej Polsce, gdzie kluby pod płaszczykiem superprofesjonalizmu mają się znakomicie, szastając publicznymi i rzadziej prywatnymi milionami. Dopiero gdy źródełko wysycha występują w roli pokrzywdzonych przez los.

Jak długo jeszcze futbol będziemy traktować jak dyscyplinę specjalnej troski hołubionej przez samorządy, które pod pretekstem promocji, albo poprzez spółki miejskie i wymuszone haracze od inwestorów wydają miliony na grupę ludzi, którzy absolutnie na to nie zasługują. Bo z jakiej racji mienią się oni zawodowcami. Przecież sami okrzyknęli się takim mianem albo nazywają ich tak komentatorzy stacji powiązanych z nimi interesami. A lud to kupuje…

Profesjonalizm musi odpowiadać zapotrzebowaniu, ono z kolei powinno zapewnić stosowny budżet poprzez sprzedaż biletów (karnetów), reklamy i sponsorów. Tego w Olsztynie od dawna nie ma i nie będzie. Zbudowano mit Stomilu i pernamentnie wciska się wszystkim tę ciemnotę. Najgorzej, że to działa. W momentach ekstremalnych – największego zagrożenia stosuje się szantaż emocjonalny – czyli ogłasza się wszem i wobec, że zespół nie przystąpi do rozgrywek i będzie to wstyd na całą Polskę. Zazwyczaj władze miejskie się uginają i wszystko kręci się od nowa aż znów źródełko wyschnie.

Pieniądze jakie krążą w polskim futbolu są niebotyczne w stosunku do jakości wykonywanej pracy. Jej efekty widzimy w konfrontacjach międzynarodowych polskich klubów. Jedynym powodem niepowodzeń sportowych, zdaniem tzw. autorytetów futbolu, są za małe budżety zespołów ekstraklasy i I ligi. I najgorzej, że te dyrdymały wielu przekonują…

Tak jak przekonały radnych w Kielcach, którzy niedawno odważyli się powiedzieć stop i najpierw odcięli piłkarzy od pieniędzy publicznych, by kilka dni temu zmienić zdanie i prawie 8 milionów wpłynie na konto Korony.

W Stomilu zapewne zakusy są podobne, ale jak przejść do porządku dziennego nad totalną rozrzutnością, kiedy trenerowi na odchodne wypłaca się 100 tysięcy złotych, a prezes stowarzyszenia (a nie prywatnej spółki) pobiera gażę dużo większą od prezydenta miasta.

Ale pretensje kierujemy nie do piłkarzy, bo oni tylko korzystają okoliczności . Zarzut stawiajmy tym, których obdarzyliśmy zaufaniem, a oni im te pieniądze dają.

Przestańmy futbol traktować jak świętość, bo przynajmniej w Polsce więcej w nim patologii niż pozytywnych emocji. Czas to zrozumieć, a nie poddawać się chamskiej propagandzie.

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Olsztyn Piłka nożna Stomil Olsztyn

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x