Spotkanie z trenerem Markiem Wleciałowskim – Najważniejsze to być sobą…

W dniu 15 listopada (czwartek) w auli Gimnazjum Katolickiego w Olsztynie przy ul. Mickiewicza 10 odbyło się spotkanie z II trenerem reprezentacji Polski w piłce nożnej Markiem Wleciałowskim. Asystent selekcjonera Waldemara Fornalika przyjechał do Olsztyna nazajutrz po rozegranym w Gdańsku meczu towarzyskim pierwszych zespołów narodowych Polski i Urugwaju. Była oczywiście okazja by porozmawiać o tym ciekawym meczu, ale przede wszystkim posłuchać opowieści wybitnego trenera o swojej karierze, w ogóle o sportowym życiu. Jak się mogliśmy przekonać jest znakomitym mówcą, który ma wiele do przekazania i są to prawdy, które warto zapamiętać.

 

Marek Wleciałowski urodził się w 1970 roku w Chorzowie. Jako piłkarz grał na pozycji obrońcy, głównie w zespołach Górnego Śląska. W Ruchu Chorzów rozegrał 249 spotkań i zdobył 5 goli. W sezonie 1995/1996 wraz z drużyną wywalczył Puchar Polski. Karierę trenerską Marek Wleciałowski rozpoczął w Górniku Zabrze w sezonie 2005/2006. Mimo fatalnej sytuacji zdołał utrzymać drużynę w ekstraklasie. W następnym sezonie pracował w ukochanym przez siebie Ruchu , wprowadzając klub do elity. Ostatni sukces ligowy to zdobycie w roli drugiego trenera tytułu mistrza Polski przez Śląsk Wrocław. Nic dziwnego, że po Mistrzostwach Europy nowy selekcjoner biało-czerwonych Waldemar Fornalik zaproponował Markowi Wleciałowskiemu funkcję swego najbliższego współpracownika. Pan Marek zaczął jednak swą opowieść o swych najmłodszych latach, o futbolu, który stał się jego pasją, ale nie całym życiem. Na pierwszym miejscu była szkoła, a dopiero w wolnym czasie treningi w małych śląskich klubikach. Kariera piłkarza profesjonalnego okazała się wyborem, a nie koniecznością.

Szczerze mówić już dawno nie słyszałem tylu mądrych słów, które mogą dla młodych słuchaczy stanowić motto ich życia.

Warto w tym zabieganym zwariowanym świecie zatrzymać się na chwilę, przemyśleć to czego doświadczyłem. Wtedy jest łatwiej podejmować decyzje, unikać poprzednich błędów – tak Pan Marek radził swym słuchaczom postępować, bo wtedy życie jest prostsze.

Rola trenera-selekcjonera wiąże się z ogromną presja – jak sobie z tym radzić – padło pytanie?

– Najważniejsze to być sobą, być przekonanym o swojej racji – mówi Marek Wleciałowski. Wtedy łatwiej słuchać jest innych, bo doradców w prawach reprezentacji jest tylu, ilu jej kibiców. Wiara w to co się robi pozwala na zachowanie spokoju.

– Niektóre pytania były niewygodne. Na przykład ile pan zarabia?

Ale Pan Marek umiejętnie wybrnął z sytuacji.

– Praca w roku drugiego trenera reprezentacji pozwala mi na utrzymanie dużej rodziny na odpowiednim poziomie. A to dla mężczyzny komfort i poczucie dobrze spełnionego obowiązku.

Spotkanie cieszyło się ogromnym zainteresowaniem. Aula Gimnazjum Katolickiego wypełniona była do ostatniego miejsca i chyba nikt nie żałował, by posłuchać trenera, który okazał się osobą bezpośrednią, ciepłą, chętną do rozmów z młodzieżą. Pamiętajmy, że dzień wcześniej Marek Wleciałowski pracował ciężko, prowadząc u boku Waldemara Fornalika biało-czerwonych w meczu z Urugwajem. A biorąc pod uwagę wynik – nie była to sielanka…

{AdmirorGallery}wle15{/AdmirorGallery}

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x