MTS Giżycko odrobił straty i wygrał – A zaczęło się bardzo źle…

Piłkarki ręczne MTS Giżycko wybrnęły z dużych kłopotów. Do przerwy przegrywały w meczu II ligi  z rezerwami Vistalu Gdynia sześcioma bramkami prezentując się dużo słabiej niż zazwyczaj. Mało kto stawiał, że przez następne 30 minut podopieczne trenera Andrzeja Paszkiewicza zdołają odrobić dystans. A jednak udało się. Tuż po gwizdku na drugą część  ruszyły do szturmu i w 52 min po raz pierwszy wyrównały. Zacięta walka trwała już do ostatnich sekund i przyniosła sukces szczypiornistkom z Giżycka 32:31 (15:21)

 

MTS Giżycko – Łączpol Vistal II Gdynia 32:31 (15:21)

MTS Giżycko: Iwona Augustynowicz oraz Marta Grzeszczyk-4, Aleksandra Bugaj-7, Natalia Skwarek-0, Sylwia Czeska-4, Elżbieta Nowicka-4, Angelika Choroszko-0, Kinga Filipkowska-4, Marlena Gołaś-4, Magda Filipkowska-1, Justyna Melnyk-2, Daria Kalinowska-2.

O pierwszej części meczu chciałoby się jak najszybciej zapomnieć.  Zespół Giżycka zastosował obronę 5+1, która niestety nie zdała egzaminu i rywalki bramki zdobywały z dziecinną łatwością. Korekta na system 6+0 przyniosła efekty, ale przewaga gdynianek była już spora. Słabiej niż zazwyczaj grała podstawowa snajperka Daria Kalinowska, która do tego wszystkiego nie wykorzystała rzutów karnych.

Całe szczęście, ze mimo fatalnej gry duch w zespole pozostał i po przerwie zobaczyliśmy zupełnie inny MTS. Dziewczęta zagrały o dwie klasy lepiej, Na osiem minut przed końcem doszły rywalki i wtedy dopiero rozgorzała prawdziwa walka. Żadna ze stron nie mola uzyskać większej przewagi niż jedna bramka. Warto wyróżnić Kingę Filipkowska, która w tym trudnym okresie, przy dużej presji ,wykorzystała wszystkie cztery rzuty karne.

Na 50 sekund przed końcem przy prowadzeniu 32:31 trener Andrzej Paszkiewicz poprosił o czas. Nakazał zawodniczkom jak najdłużej rozgrywać piłkę. I rzeczywiście tak było. Marta Grzeszczyk oddała rzut na kilka sekund przed końcem, kiedy sędziowie sygnalizowali grę na czas. Ale już wtedy rywalki nie miał szans by doprowadzić do wyrównania.

Odetchnęliśmy z ulgą. Zwycięstwo było wymęczone, ale to sztuka zdobywać punkty będąc w słabszej dyspozycji.

Tabela

1 MTS Giżycko 6 98:64

2 MTS Kwidzyn 4 59:49

3 Vambresia – Worwo 2 73:72

4 Vistal Łączpol Gdynia 3 2 91:91

5 Olimpijczyk Kowalewo Pom 0 63:72

6 LUKS Orlik Reszel 0 41:57

Fot. Krzysztof Majcher

{gallery}mts16{/gallery}

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x