Po spadku Warmii same dylematy – Topór nad głową blokuje możliwości

Degradacja piłkarzy ręcznych Warmii Anders Group Społem z superligi wywołała wiele dyskusji, przy czym opinie są kontrowersyjne i skrajne w swej wymowie. Od dawna nie mogłem zaakceptować strategii prowadzonej przez klub, dlatego spadek zespołu przyjąłem jako rzecz normalną, bo prędzej czy później musiało się do niego dojść. Jeżeli ktoś przez wiele lat powiela błędy i nie wyciąga wniosków następuje krach, dziwię się tylko, że osoby kierujące Warmią, tak świetnie radzące sobie w biznesie, nie zdobyły się na chwilę refleksji, tylko brnęły w ślepą uliczkę. Degradacja to jedna sprawa, najgorzej, że towarzyszą jej inne bardzo dotkliwe konsekwencje.

O kłopotach finansowych klubu, wiadomo było od dawna i są one nadal bardzo dotkliwym problemem. Doszedł do tego jeszcze jeden  bardzo poważny kłopot. Otóż Warmia nie prowadziła w ogóle grup młodzieżowych, a od pewnego czasu był to wymóg licencyjny. Jeśli klub nie wpłaci do kasy ZPRP kary w wysokości 40 tysięcy złotych zostanie zdegradowany nie do pierwszej, a do drugiej ligi.

11 maja ma się odbyć zebranie Zarządu OKPR Warmia Traveland  na którym zostaną podjęte kluczowe decyzje dotyczące klubu. I nie będą to łatwe chwile. Klub ma bardzo dużo zobowiązań, które trzeba zrealizować. Z drugiej strony zespół, który występował w minionym sezonie przestanie praktycznie istnieć, bowiem grali tu zawodnicy wynajęci, którzy do Olsztyna przyjechali po kasę i już zapewne dogadali się z innym klubami.

Niepowodzenie Warmii mogłoby stać się początkiem nowej ery w olsztyńskiej piłce ręcznej. Wspomniałem o dużym zainteresowaniu tej dyscypliny w mieście w kontekście istnienia dwóch sekcji: Szczypiorniaka i AZS UWM. Wprawdzie są to zespoły II-ligowe, ale złożone z bardzo młodych zawodników. Połączenie sił i wyselekcjonowanie z tej grupy kadry najlepszych graczy uzupełnionych kilkoma „wygami” ze starej Warmii rokowałoby nadzieje na odnowę i zupełnie inną jakość. Bo dość mamy „wyjadaczy” , którzy chętnie podpisują lukratywne kontrakty, tylko po boisku nie chce im się biegać.

Być może tak złożona drużyna dałaby sobie radę na zapleczu ekstraklasy i po kilku sezonach wróciłaby na salony. Tylko czy w zaistniałych kłopotach pierwszą ligę w Olsztynie da się uratować.

Dlatego uważam, że przyszedł czas najważniejszej próby dla ludzi, którzy mogą udowodnić, że na piłce ręcznej w Olsztynie  naprawdę im zależy. Od Zarządu Warmii oczekuję więc decyzji z klasą. Jeśli nawet zamkniemy rozdział pod tytułem Warmia Traveland to stwórzmy możliwości rozwoju tej dyscypliny na przyzwoitym (czytaj I-ligowym) poziomie. Od reprezentantów Szczypiorniaka i AZS UWM oczekuję kompromisów, a nie zaspokajania własnych ambicji, a od władz sportowych i miasta pełnej koordynacji działań mediacyjnych. Jeśli jest szansa gry w I lidze to mając na miejscu brązowych medalistów Mistrzostw Polski juniorów i kilku bardzo zdolnych graczy ze studenckiej ekipy – nie można tego zaprzepaścić.

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x