Szczypiorniści Warmii Traveland w kłopotach (2000/01) – Wyjście spod klosza

Fot. portel
W pierwszej rundzie wszystko układało się jak w pięknym śnie. Komplet zwycięstw i prowadzenie bez straty punktu w tabeli drugiej ligi. Awans do upragnionej – pierwszej był na wyciągnięcie ręki. Nic nie wskazywało na to, że na finiszu rozgrywek zespół piłkarzy ręcznych Warmii Traveland będzie przeżywał tak trudne chwile. Tymczasem sytuacja się skomplikowała.

Porażka i remis w dwóch wyjazdowych potyczkach spowodowały, że z Warmia zrównał się punktami Techtrans Elbląg i zapewne bezpośrednie spotkania zaplanowane na 7 kwietnia w Elblągu zadecyduje o tym, kto zagra w następnym sezonie klasę wyżej.

Jesteśmy oczywiście tym zaniepokojeni – mówi prezes klubu Andrzej Dowgiałło, bo na pewno rozbudziliśmy apetyty: swoje i kibiców. Muszą przyznać, że sam szukam przyczyn niewątpliwie słabszej postawy drużyny w rewanżowej rundzie. Te łatwe zwycięstwa na pewno uśpiły czujność, ale głównych przyczyn szukałbym gdzieś indziej. Będąc liderem trzeba się mieć zawsze na baczności., bo zasada bij mistrza niejednego lidera wpędziła w kłopoty. Na pewno popełniono błąd w przygotowaniach. Szczypiorniści trenowali bardzo dużo i wyjątkowo intensywnie., być może przeciążenie przerosło możliwości sportowców, którzy przecież nie są profesjonalistami, bo ich pierwszym zadaniem są studia. Widać znużenie piłka ręczną, co przeciwnicy skrzętnie wykorzystywali. Mimo wszystko najistotniejszym powodem, moim zdaniem, jest wciąż za mała odporność psychiczna naszych graczy. Wymagania, a wręcz żądania ze wszystkich stron wpłynęły destrukcyjnie i zawodnicy nie potrafili sprzedać swoich rzeczywistych umiejętności. Bo co do tego, że są lepsi od przeciwników nie mam najmniejszych wątpliwości. Oczywiście nic strasznego się jeszcze nie stało, prowadzimy w tabeli i nadal mamy nadzieje na awans. Wierzę, że zespół stanie na wysokości zadania, pokaże nie tylko ładną dla oka grę, ale tez determinację, bo to cechuje drużynę z klasą. Pozostanie w drugiej lidze byłoby niepowetowana stratą, ale z tym trzeba się tez liczyć. Wszystko rozstrzygnie się w jednym meczu i to wyjazdowym, gdzie trudno przewidzieć wynik. Z drugiej strony świat się jeszcze nie kończy. Nie myślałem jednak co będzie dalej. Zawodnicy przeżywali ostatnie niepowodzenia, ale nikt nie załamuje rąk.

Jak widzi te trudna sytuację czołowy egzekutor drużyny Adam Tetyk?

Coś się w nas zablokowało. Nie możemy wykorzystać wszystkich swoich możliwości. Szwankuje rzut z drugiej linii i kontratak, a więc podstawowe elementy gry ofensywnej. Cały czas wierzę, że to przejściowa sprawa. Może przemęczenie. Mieliśmy teraz przerwę i jestem przekonany, ze wszystko wróci do normy. Jesteśmy z całą pewnością zespołem dużo lepszym od Techtransu i nawet na ich boisku powinniśmy wygrać.

Podobną opinie wyrażał kapitan zespołu Tomasz Dowgiałło

W ostatnich meczach ligowych byliśmy byt spięci, a nerwy jak wiadomo są złym doradcą. Inna sprawa, że do tej pory nikt od nas nie wymagał awansu, nie było takiej presji. Byliśmy młodą drużyną, która w mniemaniu wszystkich, co nas również przekonywało, ma jeszcze czas na sukcesy. Trzeba wreszcie zdjąć tę ochronna powłokę i udowodnić swą dojrzałość. Takim egzaminem będzie spotkanie w Elblągu. Na pewno wygramy.

Trener Mieczysław Nowak prowadzi zespół od wielu lat. Pod jego okiem chłopcy uczyli się abecadła, nabyli umiejętności upoważniających ich do gry w wyższej klasie. Dlaczego w ostatnich tygodniach zespół gra poniżej oczekiwań?

Chłopcy nie zapomnieli tego jak się gra w piłkę ręczną. Świadczą o tym występy w Pucharze Polski, gdzie łatwo poradzili sobie z drużynami pierwszoligowymi. Tylko ci rywale nie grali z taka determinacją, zażartością jak ligowi przeciwnicy. Jestem pewien, że podczas minionej przerwy, zawodnicy odzyskali świeżość, a czy będą zdolni do prawdziwej bitwy o I ligę? To zależy przede wszystkim od nich samych. W życiu i sporcie trzeba czasami poddać się próbie charakteru. Jestem optymistą, a jeśli się nie powiedzie… To jest tylko sport, na razie dodatek do ich życia.

Marek Dabkus

Tekst ukazał się w papierowym wydaniu miesięcznika „Nasza Gazeta” (kwiecień 2001)

PS. Warmia Traveland wprawdzie przegrała 17:20 w Elblągu, ale ostatecznie awansowała do I ligi, bowiem elblążanie potknęli się przedostatniej kolejce. Na mecie Warmia i Techtrans zgromadziły jednakowa liczbę punktów, decydował bilans bezpośrednich spotkań. Olsztynianie wygrali u siebie 24:17 i to zadecydowało.

Oni wywalczyli Awans do I ligi !!

Bramkarze: Łukasz Szymański (22), Michał Młody (19 lat), Adam Piekarski (22), Marcin Prorok (21). Zawodnicy z pola : Tomasz Dowgiałło (22), Marcin Jakacki (27), Jarosław Kędra (21), Krzysztof Kłosowski (21), Jarosław Kulas (22), Marcin Malewski (19), Jarosław Sapalski (21), Grzegorz Steć (22), Paweł Szczurowski (21), Krzysztof Szymkowiak (21), Adam Tetyk (21), Dawid Wojtaszewski (21), Jacek Zyśk (22)

Elbląg historia Olsztyn Piłka ręczna sport seniorski

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x