To był mecz palce lizać! – Warmia ruszyła i nadal wygrywa

Trzecie z rzędu zwycięstwo odnieśli piłkarze ręczni Warmii AndersGroup Społem Olsztyn. Tym razem po znakomitym meczu pokonali Azoty Puławy 29:28 (15:14). Komplementy, jakimi obdzielano młodą drużynę z Puław nie były przesadzone. Goście zaprezentowali bardzo efektowny handball, co oczywiście podniosło jakość widowiska. A w niedzielę mogliśmy się przekonać jak wysoko odbiła się Warmia, bo przecież trzeba było z takim rywalem wygrać. I to udało się po niezwykle emocjonującym, stojącym na wysokim poziomie spotkaniu.

Warmia AndersGroup Społem Olsztyn – Azory Puławy 29:28 (15:14)

Warmia AndersGroup Społem Olsztyn: Kazimierz Kotliński i Sebastian Sokołowski oraz Paweł Ćwikliński-1, Mateusz Jankowski-6, Mariusz Gujski-4, Jacek Zyśk-2, Bartosz Wuszter-3, Michal Bartczak-1, Krzysztof Szymkowiak-0, Sebastian Rumniak-3, Daniel Żółtak-3, Marcin Malewski-6

Azoty Puławy: Piotr Wyszomirski,  Maciej St eczniewski, Kiryl Kolev oraz Michał Bałwas-0, Sebastian Płaczkowski-1, Krzysztof Tylutki-0, Dmytro Zinczuk-0, Krzysztof Łyżwa-6, Mateusz Kus-0, Michał Szyba-7, Piotr Masłowski-8, Grzegorz Gowin-2, Wojciech Zydroń-4

Już dawno w Uranii nie oglądano tak ciekawego spotkania, które z całą pewnością zasługiwało na miano superligi.  Niewielka liczba błędów, za to mnóstwo efektownych akcji, parad bramkarzy i walki od pierwszej do ostatniej minuty. To, że w Warmii drzemią duże możliwości to jasne – wystarczy prześledzić skład zespołu, ale dlaczego zostały ujawnione tak późno. Nadal są kłopoty personalne, ale zespół gra zupełnie inaczej: ambitnie, mądrze i skutecznie.

Spotkanie było bardzo wyrównane. Rywal zgodnie z oczekiwaniami okazał się niezwykle wymagający. Duży repertuar w ataku, różnorodność rzutów musiały wywrzeć wrażenie. Na szczęście olsztynianie nie speszyli się, „robili” swoje i mecz z minuty na minutę nabierał rumieńców. Pierwszą część zakończyliśmy minimalnym prowadzeniem wykorzystując osłabienie rywali w ostatnich fragmentach. Przełomowym okazał się okres tuż po przerwie, kiedy Warmia uciekła na trzy bramki, ale goście nie rezygnowali. Odrabiali dystans, po czym gospodarze znów odzyskiwali przewagę.

Minuty uciekały i zwycięstwo było coraz bliżej. W końcówce, na dwie minuty przed końcem prowadziliśmy 28:26, ale kontaktowa bramkę zdobył dla Azotów Grzegorz Gowin. Dramaturgia wzrastała. Na szczęście na minutę przed syreną po kolejnej asyście Mariusza Gujskiego,  Mateusz Jankowski rzucił z koła i odetchnęliśmy z ulgą. Nie na długo, bowiem goście znów pokonali Sebastiana Sokołowskiego. Ostatnie 40 sekund to znakomita obrona Warmii, okupiona wprawdzie karą Szymkowiaka, ale cel uświęca środki. Utrzymaliśmy niezwykle cenne zwycięstwo.

Świetny mecz Warmii, w której nie było słabych punktów, a wiodącymi postaciami okazali się: Mariusz Gujski i Sebastian Sokołowski. Na szczególne uznanie zasłużyli „starzy” warmiacy: Jacek Zyśk, Krzysztof Szymkowiak (pierwszy mecz po długiej przerwie) i Marcin Malewski, którego wkrętki doprowadzały do rozpaczy bramkarzy rywali.

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x