U I-ligowców moga być problemy – Optymizm trochę na wyrost…

W tym sezonie do rozgrywek I ligi piłkarzy ręcznych zgłoszono dwa zespoły z województwa warmińsko-mazurskiego: Wójcik Meble Techtrans Elbląg i Warmię Olsztyn. Ci pierwsi utrzymali się na zapleczu superligi dzięki reorganizacji, z właściwie powiększeniu liczby zespołów w grupie do 14 i są w lepszej sytuacji, bo przynajmniej mają trzon zespołu, otrzaskamy w ligowych bojach. Co będzie z Warmią? Na razie obowiązuje tzw. urzędowy optymizm, czyli drużyna jest zgłoszona do rozgrywek i…no właśnie. Tylko kto w tym zespole zagra?

 

Trójstronne rozmowy na linii: Warmia – AZS UWM – Szczypiorniak zakończyły się połowicznym sukcesem. Kortowianie przedstawili listę zawodników, którzy ewentualnie zasililiby olsztyńskiego I-ligowca, ale weryfikacja klasy zawodników nastąpiła podczas baraży z Kar-Do Gdynia, gdzie przykro to stwierdzić, akademicy byli przysłowiowymi chłopcami do bicia. Nie ma co zachłystywać się II-ligowymi wyczynami, bo to rozgrywki w naszej grupie kadłubowe, a jej uczestnikami są często zespoły przypominające raczej pospolite ruszenie lub młodzieżowe, których celem jest rywalizacja w MP juniorów.

Szczypiorniak w ogóle nie podjął współpracy (odezwały się utrwalone przez lata animozje), tak że ewentualna kadra Warmii na razie rysuje się w sferze pobożnych życzeń, bo ze składu superligi można liczyć ewentualnie na Jacka Zyśka i Mateusza Kopycińskiego lub w mniejszym stopniu na Marcina Malewskiego i Bartosza Wusztera. Tymczasem potrzeba co najmniej piętnastu zawodników o klasie I-ligowców. Pamiętajmy, że trzeba będzie rozegrać 26 spotkań na pełnych obrotach, gdzie rywale postawią bardzo wysokie wymagania (przekonał się o tym Techtrans). Czy uda się jakoś tę kadrę posklejać? Oby, ale dla mnie najważniejsze jest odbudowanie zaufania i podjęcie autentycznej współpracy ludzi związanymi z tą dyscypliną w Olsztynie.

Trudno nadrobić stracony czas. Błędy w strategii olsztyńskiej piłki ręcznej w okresie największej prosperity są ewidentne. Warmia w przeciwieństwie do innych klubów elity zupełnie odizolowała się od pozostałych olsztyńskich sekcji, opierając politykę personalną na armii zaciężnej. A ta tylko w krótkim momencie (zaciąg z Kwidzyna) spełniała oczekiwania. Była doskonała okazja, by na uczciwych warunkach dogadać się z pozostałymi olsztyńskimi drużynami, tworząc swoistą piramidę, składającej się z zespołu superligi, jej naturalnego zaplecza – AZS UWM w I lidze i szeroko prowadzonej pracy z młodzieżą w Szczypiorniaku.

Wtedy na pewno nie doszłoby do sportowego kataklizmu jaki spotkał olsztyńska piłkę ręczna w tym roku.

Fot. Dorota Kowalska

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x