W I lidze – KS Szczypiorniak poszedł za ciosem, KPR Elbląg ugiął się przed Tytanami

Fot. KS Szczypiorniak facebook
W weekend (25/26 września) rozegrano drugą kolejkę spotkań I ligi (grupa A). Świetnie spisali się zawodnicy KS Szczypiorniak,  którzy pokonali na wyjeździe Spartę Oborniki 32:29 (13:12). Olsztynianie po zwycięskim remisie przed tygodniem i niedzielnym sukcesie od razu wskoczyli do czołówki. W Elblągu miejscowy KPR przegrał z Tytanami Wejherowo 20:28 (9:14). Wynik nie jest sensacją, choć można tu było liczyć na zdobycz punktową. Elblążanie powalczyli w drugiej połowie, nie nie udała im się końcówka.

SKF KPR Oborniki Śląskie – KS Szczypiorniak Olsztyn 29:32 (12:13)

KS Szczypiorniak Olsztyn: Szymon Konarzewski, Jakub Pikura, Jakub Jurewicz-2, Dominik Lewandowski-3, Jakub Bądzelewski, Przemysław Mosiewicz-4, Wojciech Golks-10, Tomasz Zaborowski-3, Maciej Warmiński, Jakub Ostrówka-4, Piotr Dzido-6, Łukasz Sypniewski

Szczypiorniak spisał się doskonale. W Wągrowcu (w Obornikach salę zarezerwowali uczestnicy Gali Bokserskiej) zaprezentowali się bardzo dojrzale, świetnie rozegrali końcówkę imponując nie tylko dobrą kondycją, ale koncentracją oraz właściwą reakcją na ruchy przeciwnika. Zaczęło się nieszczególnie od prowadzenia gospodarzy 6:3 w 13 minucie. Olsztynianie szybko uporządkowali szyki i już w 19 minucie był remis 7:7. Ostatnie minuty były wyrównane, ale to goście schodzili na przerwę z minimalnym zapasem.

W drugiej części zarysowała się przewaga Szczypiorniaka, który odskoczył na trzy trafienia W 46 minucie olsztynianie prowadzili 25:22. Rywale z determinacją gonili, zmieniali ustawienia w obronie, ale podopieczni Konstantego Targońskiego znajdowali na to receptę. W 59 minucie było już 29:24 i losy meczu były przesądzone. Znów doskonałą partię rozegrał Wojciech Golks zdobywca 10 bramek, ale miał duże wsparcie w partnerach. Dobrze bronił Jakub Pikura, a Szymon Konarzewski wchodził na zmiany i obronił karnego. Warto dodać, ze w drużynie zabrakło najbardziej doświadczonego Radosława Dzieniszewskiego i Konrada Domiana (kontuzje). Młodszych kolegów trzymał w ryzach na boisku Piotr Dzido a efekt był znakomity.

Fot. KPR Elbląg facebook

KPR Elbląg – KS Tytani Wejherowo 20:28 (9:14)

KPR Elbląg: Dominik Jaworski, Mateusz Plak, Mikołaj Sowiński, Dariusz Muracki-5, Jakub Bartkowski, Dominik Latarski-1, Adam Nowakowski-2, Adam Załuski-4, Kacper Sparzak-2, Norman Robak-1, Radosław Tatar-1, Mikołaj Solecki-1, Michał Sucharski, Szymon Heyda-1, Kacper Reseman-1, Mateusz Peret-1

Początek meczu nie zapowiadał porażki gospodarzy. Wprawdzie pierwsze akcje dały Tytanom prowadzenie, ale elblążanie jakby opanowali sytuację i w 17 minucie było 6:5 dla miejscowych. Nie udała się jednak końcówka tej części. To zespół z Wejherowa trzymał inicjatywę i w efekcie schodził na przerwę do szatni przy korzystnym wyniku 14:9. Była to już pokaźna strata, ale można było oczekiwać, że KPR ruszy do ofensywy. Zapewne takie były intencje, ale Tytani nie pozwolili się zaskoczyć. Wprawdzie w pewnym momencie ich przewaga stopniała do dwóch trafień, na więcej jednak nie pozwolili. A w ostatnim kwadransie rozstrzygnęli losy spotkania. Miedzy 51 min, a 57 min. zdobyli cztery bramki z rzędu i odskoczyli na bezpieczną odległość. Wynik, a zwłaszcza rozmiary zwycięstwa gości, to spore zaskoczenie, choć cały czas należy pamiętać, że potencjał KPR jest mniejszy niż w poprzednim sezonie.

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Elbląg Olsztyn Piłka ręczna sport seniorski

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x