W Uranii emocje sięgały zenitu – Wojtek Boniecki jak w transie

Piłkarze ręczni olsztyńskiej Warmii znów pokazali klasę. Trudno całą ligę grać na pełnych obrotach dysponując tak skromną kadrą zawodników, ale są mecze szczególne, które trzeba wygrać by na drugi dzień obudzić się bez sportowego kaca. Taka była atmosfera przed spotkaniem z Pomezanią. Zespól z Malborka nie ukrywa aspiracji udziału w barażach o superligę, ale z Olsztyna, mimo determinacji do ostatnich minut ,punktu nie wywiózł. Gospodarze po dramatycznej końcówce rozstrzygnęli ten mecz 27:26 (14:14)

 

Warmia Olsztyn – Polski Cukier Pomezania Malbork 27:26 (14:14)

Warmia Olsztyn: Wojciech Boniecki, Mateusz Gawryś, Maciej Koledziński oraz Karol Królik-3, Radosław Dzieniszewski-6, Jacek Zyśk-6, Mateusz Kostrzewa-1, Mateusz Kopyciński-5, Marcim Malewski-5, Łukasz Kowalczyk-0, Oskar Kempiński-0, Bartosz Wuszter-0, Paweł Deptuła-0, Sebastian Koledziński-0

Najwięcej braw w tym spotkaniu otrzymał bramkarz Warmii Wojciech Boniecki, który chwilami bronił jak w transie. Takie interwencje wpływają na zespół mobilizująco i to widać było na boisku. Warmia oczywiście nie ustrzegła się błędów, ale pokazała charakter i potrafiła utrzymać prowadzenie.

A zaczęło się niezbyt dobrze, bowiem nerwy szybciej opanowali goście. Mimo braku w składzie trzech doświadczonych zawodników :Marka Boneczko, Grzegorza Perwenisa i Damiana Moszczyńskiego grali konsekwentnie w obronie i skutecznie w ataku. Przegrywaliśmy już 5:8, ale na szczęście w porę nastąpił zryw i doskonały okres gry. Dość szybko odrobiliśmy straty, a pierwsza część zakończyła się remisem.

W drugiej przewagę uzyskała Warmia. Różnica sięgała nawet czterech bramek, jednak rywale cały czas naciskali, bardzo zależało im na zwycięstwie. Szczególnie dramatyczna okazała się końcówka, bowiem czerwona kartkę otrzymał Radosław Dzieniszewski i Pomezania wyczuła szansę. Bramki nie padały, a na kilkanaście sekund przed ostatnim gwizdkiem Warmia odzyskała piłkę. Mimo agresywnego krycia przeciwników zdołała utrzymać korzystny rezultat.

Gospodarze w tym spotkaniu grali aż 26 minut w osłabieniu, a to wymagało ogromnego wysiłku. Tym cenniejsze jest to zwycięstwo.

Bardzo emocjonujące widowisko z fajerwerkami technicznymi, choćby takimi jak bramka Marcina Malewskiego z zerowego praktycznie kąta.

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x