Warmia idzie za ciosem i wygrywa… – Ambicja i walka do końca – na to czekaliśmy

Piłkarze ręczni Warmii Olsztyn po niefortunnym początku w rozgrywkach I ligi (porażka u siebie z Vertexem Kościerzyna) przeszli metamorfozę i wygrywają mecz za meczem. W sobotnie południe odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu, tym razem nad groźnym beniaminkiem Kar-Do Gdynia 28:26 (14:12). Zaangażowanie, ambicja, walka do końca – tych cech oczekiwaliśmy od nowej Warmii i zespół tak właśnie gra. Złożony przede wszystkim z olsztynian zaimponował w sobotnim spotkaniu i do końca kontrolował sytuację. Doskonała gra Wojtka Bonieckiego i Jacka Zyśka poderwała kolegów. Wprawdzie w ostatnich minutach przewaga stopniała, ale najważniejsze, że są dwa cenne punkty.

 

Warmia Olsztyn – Kar-Do Gdynia 28:26 (14:12)

Warmia Olsztyn: Wojciech Boniecki, Maciej Koledziński. Mateusz Gawryś oraz Łukasz Kowalczyk-1, Radosław Dzieniszewski-7 Oskar Kępiński-0, Jacek Zysk-8, Bartosz Wuszter-5, Paweł Deptuła-1. Marcin Malewski-6, Mateusz Kopyciński-0.

Mimo wielu kontuzji olsztynianie sprawili swym sympatykom miłą niespodziankę na weekend. Grając w mocno okrojonym składzie pewnie pokonali gdyńskiego beniaminka. W pewnym momencie przewaga sięgała pięciu bramek, w końcówce trochę stopniała, ale większego zagrożenia nie było. Musimy wziąć pod uwagę, że duet trenerski: Krzysztof Maciejewski/Karol Adamowicz miał bardzo ograniczone możliwości rotowania składem i siły zawodników się wyczerpały. Za to świetnie nastawił zespół mentalnie do tego spotkania.

Co cieszy najbardziej? Postawa zawodników, na których od początku najbardziej liczyliśmy. Doskonały mecz rozegrał Wojciech Boniecki. Jego interwencje wywoływały prawdziwy entuzjazm i „nakręcały” kolegów. Jak za najlepszych lat wypadł Jacek Zysk i jako egzekutor, i rozgrywający. Wreszcie oczekiwaną normę wykonał Marcin Malewski. Na drugim skrzydle szalał błyskotliwy Radosław Dzieniszewski, a organizacyjnie scalał wszystko Bartosz Wuszter.

Świetna forma indywidualna zawodników szła w parze z zespołowością, zwłaszcza w poczynaniach obronnych. Stąd spora liczba skutecznych kontr. Oczywiście to dopiero początek rozgrywek i nie można wpadać w nadmierną euforię, ale jak się nie cieszyć, skoro z boiska bije entuzjazmem i radość z gry. Martwią tylko kontuzje, tym bardziej, że do grona poszkodowanych dołączył po sobotniej potyczce Łukasz Kowalczyk.

Fot. sportowe fakty

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x