Wyjazdowe zmory Warmii – Nie ma chemii, nie ma gry

Już dziś można jasno stwierdzić, że kolejny sezon piłkarzy ręcznych Warmii AndersGroup Społem zakończył się porażką. Miejsce w strefie 5-8 absolutnie nie odpowiada oczekiwaniom, a przede wszystkim nakładom finansowym na tę drużynę. Na nic się zdało sprowadzenie do Olsztyna przebrzmiałych gwiazd polskiego szczypiorniaka. Warmia przegrała decydujący mecz w Mielcu ze Stalą 24:28 (11:14) i być może zajmie piąte miejsce, tylko nikt nie uwierzy, że to dobra lokata i kolejny krok do  przodu.

 Stal Mielec – Warmia AndersGroup Społem Olsztyn 28:24 (14:11)

Warmia: Sebastian Sokołowski, Wojciech Boniecki oraz  Paweł Ćwikliński-5, Damian Moszczyński-5, Mateusz Jankowski-3, Michał Krawczyk-1, Sebastian Rumniak-1, Michał Bartczak-3, Marcin Malewski-2, Mariusz Gujski-1, Mateusz Kopyciński-2,, Tomasz Garbacewicz-1, Michał Nowak-0, Krzysztof Szymkowiak-0

 Wyjazdowa niemoc piłkarzy ręcznych Warmii trwa nadal. Tej drużynie,  brakuje entuzjazmu, radości z gry.  Inni, wychowani w spartańskich warunkach, potrafią się cieszyć, manifestują swą radość  porywając za sobą kibiców. Olsztynianie grają na boiskach rywali źle, nie mają pomysłu na ciekawe rozwiązania akcji. Jeszcze w Uranii udaje się to zatuszować, na wyjazdach wygląda to chwilami beznadziejnie.

Mimo kontrowersyjnych transferów, w tej drużynie oczywiście drzemie potencjał, ale jest to suma indywidualnych umiejętności. Zdecydowanie brakuje w niej chemii, wzajemnego zrozumienia.

Stal nie rozegrała w środę wielkiego meczu. Na skutek naszego przestoju w pierwszej części zyskała kilkubramkową przewagę i do 30 minuty utrzymywała dystans. Po przerwie gospodarze mieli fatalny okres i olsztynianom udało się zbliżyć na jedno oczko. Cóż z tego skoro zabrakło zawodnika, który pociągnąłby drużynę, przesądził o losach spotkania. Słaby był Rumniak, nie lepszy jego zmiennik Garbacewicz. Kopyciński przestrzelił dwa razy w idealnych sytuacjach, gdy losy meczu ważyły się i trzeba było zadać  decydujący cios.

Taką rolę w Stali odegrał Paweł Albin, który zdobywał bramki w najważniejszych momentach i był głównym aktorem tego meczu

Mielczanie wcale w tym spotkaniu nie zaimponowali formą, ale widać w nich było ogromną motywację i wolę walki. Na Warmię, jak się okazuje, to wystarczyło.

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x