Grand Prix Moraw ze szczycieńskimi akcentami – Tacy ratownicy to skarb

Po raz szósty reprezentanci Szczytna startowali w Grand Prix Moraw w Ratownictwie Wodnym, które odbyły się w dniach 2-4.03 2012 w Brnie, lecz po raz pierwszy wygrali najbardziej prestiżową konkurencję (przez Czechów nazywana „królewską „) - Symulowaną Akcję Ratowniczą (SERC). Do Brna pojechały trzy drużyny – juniorek, juniorów i seniorów – łącznie 12 zawodników. Pierwszego dnia zawodów rozegrano tylko konkurencję SERC, która polega na wykonaniu akcji ratowniczej w symulowanych warunkach jakiejś katastrofy. W tym roku symulowane było uderzenie „białego szkwału”.

 

Zawodnicy zamknięci w szatni nie wiedzieli, że po wejściu na basen zobaczą pływające na nim 3 żaglówki, rower wodny, na którym pływała matka z czwórką dzieci, kajak z „popijającym” piwo trzema mężczyznami, przewróconą łódkę i kilka osób będących w wodzie. Tuż przed wejściem kolejnej drużyny na basen, rozpoczynało się „piekło”. Silny wiatr i hałas wytwarzały dwa napędy do motolotni, a żaglówki i kajaki przewracały się. Ratownicy mieli 3 minuty na rozpoznanie sytuacji i przeprowadzenie prawidłowej akcji ratowniczej.

Drużyny juniorskie SRW4K Szczytno poradziły sobie z sytuacją poprawnie, a drużyna seniorów w składzie Michał Kosiński, Maciej Kaliszewski, Wojciech Kosiński i Jarosław Kaliszewski najlepiej z grona 23 startujących drużyn. Zespół seniorów pokonał m.in. drużyny reprezentacji Polski oraz rywali z Czech, Anglii, Belgii i Niemiec.

W konkurencjach indywidualnych rozegranych drugiego dnia nasi zawodnicy często bywali o krok od podium zajmując wiele razy 4, 5, 6 miejsca. Do ostatniej konkurencji o miejsce medalowe w klasyfikacji generalnej walczyli J.Ćwikliński i Konrad Piwowarski. Wysokie miejsca wszystkich zawodników były dobrym prognostykiem przed konkurencjami sztafetowymi.

{gallery}rato6{/gallery}

Ostatni dzień zawodów rozpoczął się od ratowania z łódki, w którym bardzo dobrze zaprezentowały się nasze juniorki, które po raz pierwszy startowały w takiej konkurencji. W sztafecie 4x25m holowanie manekina (sztafety były rozgrywane tylko w kategorii open), sztafeta seniorów SRW4K, będąca jednym z dwóch pewniaków (drugim była kadra Polski), nie zawiodła i wygrała konkurencję. Juniorki w składzie Dominika Tokarska, Klaudia Murach, Aleksandra Jasionek i Maja Miszkiewicz (wiekowo były najmłodsze i fizycznie najmniejsze) poradziły sobie bardzo dobrze technicznie i wyprzedziły m.in. drużynę studentek z Birmingham. W sztafecie 4x50m zmiennej świetnie zaprezentowała się drużyna juniorów w składzie Konrad Piwowarski, Karol Baranowski, Patryk Piwowarski i Jakub Badysiak, która pomimo startu w słabszej serii uzyskała wynik premiujący ją brązowym medalem. Dziewczyny w tej sztafecie pewnie wygrały swoją serię. Uzupełnieniem sukcesów ostatniego dnia był brązowy medal pary J.Badysiak, K.Baranowski w rzucie liną z wynikiem, który na zeszłorocznych Mistrzostwach Polski dałby im srebrny medal.

Podkreślenia wymaga ranga i oprawa Grand Prix Moraw, w którego organizację było zaangażowanych 200 osób, a Gala Party, na której honorowano najlepszych zawodników z klasyfikacji indywidualnej i drużynę w SERC odbyła się sali bankietowej czterogwiazdkowego hotelu przy udziale władz i posłów z Moraw. Z zazdrością słuchaliśmy, jakie środki otrzymują organizatorzy od władz miejskich na tę imprezę.

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x