W Kwidzynie walka nie tylko z ciężarami – Zawsze ten błysk w oku…

W Kwidzynie odbywają się Mistrzostwa Polski Masters w podnoszeniu ciężarów. Kolejny przykład, że sport można uprawiać w każdym wieku. Sztanga lżejsza, ale nie o rekordy tu chodzi, a realizowanie własnych pasji, zaszczepionych przed laty i pielęgnowanych do dziś mimo upływającego czasu. Panowie dużo starsi, ale ten sam błysk w oku, chęć rywalizacji, która życie tworzy bogatszym. Prezentujemy wyniki naszych reprezentantów startujących w Kwidzynie, a  swoje wrażenia z walki na pomoście opisuje Mistrz Polski Masters Zbigniew Koper.

 

Nasze wyniki w Kwidzynie

Kategoria 62 kg (grupa 7)

2 TARKOWSKI WITOLD NIDZICA 1944 7 60,6 48 58 106 275,9

Kategoria 69 kg (grupa 5)

1 KOPER ZBIGNIEW NIDZICA 1953 5 66,3 70  92 162 329,2

Kategoria 69 kg (grupa 3)

2 RUTKOWSKI JAROSŁAW SROKOWO 1966 3 68,3 73 105 178 289,4

Kategoria 105 kg (grupa 2)

1 KOWALCZYK MIROSŁAW KURZĘTNIK 1972 2 102,0 97 120 217 271,7

Kategoria 105 kg (grupa 1)

1 KOWALCZYK ANDRZEJ KURZĘTNIK 1976 1 104,6  97 132  229 271,9

Kategoria 105 kg (grupa 1)

3 KACZMARCZYK MAREK KURZĘTNIK 1973 1 99,5  81 105 186 232,7

{AdmirorGallery}koper23{/AdmitorGakkery}

„Można zacząć od słów piosenki –  Gdy emocje już opadną  jak po wielkiej bitwie kurz.

Kurz zapewne opadł na pomost, ale emocje jeszcze nie.

To co działo się w mojej grupie wiekowej na pomoście w Kwidzynie podczas  międzynarodowych Mistrzostw Polski Masters, pasuje do scenariusza tej samej kategorii wagowej  (do 69 kg) w rozgrywanych niedawno Mistrzostwach Europy w Turcji.  Tam Rosjanin po rwaniu prowadził z przewagą 13 kg, następnie w podrzucie spalił trzy podejścia. Po prostu pała z taktyki, która w podnoszeniu ciężarów ma tak ogromne znaczenie.

Mistrzostwa w Kwidzynie traktowałem jako zawody sprawdzające. Na ile jestem przygotowany miesiąc przed startem w Mistrzostwach Europy, które odbędą się na początku czerwca w Lankaran (Azerbejdżan). Mój plan to 70 kg rwanie i 90 podrzut oraz uzyskanie wagi ciała w granicach 67-68kg.

Z listy startowej wynikało, że mój zeszłoroczny konkurent (Cofalik) nie startuje, inny idzie w kategorii wyższej. Czyżbym  pozostał  sam w grupie wiekowej 5 (55-59 lat) w wadze do 69kg ?

Przy ważeniu zawodników okazało się, że  Rysiek Krompniewski z Wałbrzycha postanowił zejść do mojej kategorii, bo tu widział większe szanse na mistrzostwo

Na rozgrzewce szumnie zapowiadał, że spotykamy się ostatni raz w tej grupie wiekowej (ja w przyszłym roku przechodzę do 6, Rysiek jeszcze 2 lata będzie w 5) i ma ogromne chęci dokopania mi, tak po sportowemu. Znamy się doskonale, Rysiek nigdy ze mną nie wygrał, ale różnica była też niewielka. Cóż ,będziemy walczyć…

Pierwsze podejścia: Rysiek 68 kg rwaniu. 85 podrzut. Moje odpowiednio 65 i 85.

Zaczynam pierwszy i nie zaliczam 65, sztanga nie dociągnięta spada z przodu.

Dlaczego?  Czyżbym za ostro poszedł w dół z wagą ciała ? (ważyłem 66,3 kg). Powtarzam podejście, lecz już deczko szerzej chwytam gryf sztangi i bój zaliczony. Rysiek zalicza pierwsze podejście na 68 kg.

Podchodzę do trzeciej próby i zaliczam 70kg. Rysiek zażyczył sobie w drugiej 75 kg i pali.

Nie powtarza, zwiększa na 77 kg i zalicza. Wygrywa rwanie z przewagą 7 kg,

To dużo, ale  postanowiłem twardo realizować swój plan podrzucenia 90 kg i zaliczenia sprawdzianu przed Lankaran. Myśląc o Kwidzynie coś mi zaświtało w główce,  –  przecież runda jeszcze trwa, róbmy swoje.

Pierwsze podejścia do podrzutu na 85 kg zaliczamy, w drugich podwyższamy na 90 kg.

On wychodzi pierwszy i pali, ja zaliczam.

Nie powtarza 90, podwyższa na 92kg.

Jakaś dziwna taktyka dokopania mi –  pomyślałem, mając 7 kg przewagi porywać się na jeszcze więcej?

Tak to jest z dziwną (czytaj głupią) taktyką, Rysiek pali trzecie podejście na 92 kg.

Mnie pozostaje tylko podrzucić te 92kg żelastwa, ot tak sobie podejść, cyk podnieść i czekać na sygnał opuść. Jak podrzucę 92kg zrównam się z Ryśkiem w dwuboju i wygram wagą ciała.

Tak też robię, podrzuciłem czyściutko po raz ostatni w tej grupie wiekowej i jestem Mistrzem Polski weteranów.

Analizuję moje starty w tym przedziale wiekowym od 55 do 59 lat. Rozpoczynałem od 166 kg i przez te 5 lat wynik zszedł na 162 kg. Może lepszy wynik uzyskam w Azerbejdżanie, zobaczymy.

Podnoszenie ciężarów to moja pasja, siedzę w tym od 14 roku życia, z krótkimi przerwami w treningach, z teorią też jestem zawsze na bieżąco.

O taktyce, przygotowaniach najlepiej mi się gadało z moim mistrzem ś p Ryśkiem Rysztowskim. Korzystam z jego notatek, przemyśleń, doświadczeń, które otrzymałem od jego żony.

Bo ciężary to nie tylko zwyczajne dźwiganie. Zawsze interesowałem się metodami treningowymi szukaniem nowych rozwiązań na przykład robienia siły nie na siłę. To tak jak Bruce Lee –  styl walki bez walki.

Coś w tym jest, doktor Kruszewski autor kilku książek i wielu artykułów na temat podnoszenia ciężarów twierdzi , że metod w robieniu siły jest np. 10, ale ty masz znaleźć tę 11. Dlatego  szukam i jak dotychczas z powodzeniem.

Pozdrawiam Zbyszek Koper.

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x