Indykpol AZS ginie w tle – Czy potrzebny jest mocny kop?

Fot. Indykpol AZS.pl
Czy dziesiąte miejsce Indykpolu AZS Olsztyn w mijającym sezonie PLUS LIGI można uznać za totalną porażkę? Być może w świadomości kibiców tkwi jeszcze walka akademików o udział w fazie play off, który całkowicie rozgrzeszałoby zespół z tegorocznych dokonań. Po odpowiedniej narracji uznano by to za wielkie osiągnięcie. Tymczasem ósma czy dziesiąta lokata określa konkretną pozycję, daleką od czołówki, która definiuje drużynę jako przeciętną, a z takim mianem olsztynianom, przyzwyczajonym do dawnych sukcesów, trudno się pogodzić.

Ja przynajmniej tak do odbieram, bo byłem świadkiem złotej serii w latach 70-tych oraz medali, także najcenniejszych, w kolejnych dziesięcioleciach. Ktoś może powiedzieć. Dawne to były czasy, inny sport. Ale też inni działacze, którzy mimo odmiennych wyborów zawodowych, siatkówkę w Kortowie traktowali jak prawdziwą pasję, pełni byli pomysłów, nowatorskich rozwiązań i dzięki nim AZS Olsztyn stał się firmą, która do dziś wśród najstarszych sympatyków tej dyscypliny w całym kraju budzi najwyższy szacunek. I ta tradycja stała się kapitałem, z którego dzisiejszy AZS korzysta pełnymi garściami. Nadal cieszy się aprobatą takiego sponsora jak Indykpol, w którego plany marketingowe nie wnikam, natomiast uważam, że dotacje, mające charakter promocji z samorządów: miejskiego i wojewódzkiego powinny być określone pod pewnymi warunkami. Może nie wygórowanymi, bo trzeba być realistą, ale zmuszającymi do konkretnych, pozytywnych działań. Chodzi po prostu o wzbudzenie motywacji, skoro brak jej u samych zainteresowanych.

Bo jak funkcjonuje dzisiejszy AZS Olsztyn jeden z 14 zespołów PLUS LIGI? Ma średni jak na elitarne rozgrywki budżet. Dostosowuje do niego wysokość kontraktów zawodników i sztabu szkoleniowego oraz koszty związane z udziałem w rywalizacji. Siatkarzy dobiera się z większym lub mniejszym szczęściem i od tego zależy czy zajmiemy miejsce w ósemce czy poza nią. Nikt , oprócz starych kibiców, nie śmie ich krytykować, bo inni są bogatsi. Z ligi spada tylko jeden zespół, więc jesteśmy bezpieczni, gramy sobie rok po roku, bez większych stresów, a co gorzej bez potrzeby wprowadzania nowych, oryginalnych pomysłów.

Nikt od obecnego AZS-u nie wymaga zdobywania medali, choć w sporcie podobno wszystko jest możliwie, ale niech ten ligowy wynik sezonu ma przynajmniej olsztyński sznyt. Wprawdzie trudno o tym myśleć teraz, gdy AZS UWM spadł z II ligi, a juniorzy i kadeci nie przebrnęli nawet przez pierwszą rundę Mistrzostw Polski, ale przecież najważniejszy jest pomysł i decyzja, że zabieramy się za młodą generacją akademików do roboty z perspektywą ich gry w seniorskich rozgrywkach. Czy stanie się to za dwa, trzy czy cztery lata to mniej istotne, oby tylko zrodziła się idea dająca nadzieję zarówno sympatykom, jak i adeptom, którzy tak jak kiedyś będą mieli jakiś cel – zagrać w prawdziwym AZS-ie także dla swoich bliskich: rodzin i przyjaciół. To byłby zupełnie inny odbiór, nawet gdy wypadniemy z dziesiątki PLUS LIGI. Oczywiście trudno w obecnej dobie wymagać, by team składał się z samych wychowanków, choć nawet w olsztyńskich warunkach to się zdarza, ale niech to będzie poważny akcent. Po przyjęciu takiej opcji, choć w niewielkim stopniu, reaktywujemy system, który kiedyś przynosił nam tyle splendoru. Bo cały czas wierzę, że młodzież olsztyńską i ich szkoleniowców nadal stać na wielkie rzeczy. Na razie utonęli w tym marazmie nie tylko olsztyńskiej, ale wojewódzkiej siatkówki. Dobrze, że cieszymy się z dobrej frekwencji i zabawy podczas kinderowskiego przedszkola, ale warto zastanowić się dlaczego w lidze juniorów i kadetów grają tylko po trzy kluby.

Tyle może dla wielu utopijnych (nie dla mnie) myśli. Czas na ocenę olsztyńskich siatkarzy w tegorocznych rozgrywkach, uciążliwych ze względu na pandemię, ale ona dotknęła w zasadzie wszystkich, dlatego nie ma tu usprawiedliwień. Trudno być zadowolonym z dziesiątego miejsca, bo nie spełnili oczekiwań przede wszystkim ci, od których najwięcej zależało. W męskiej siatkówce najistotniejszym elementem, oprócz poprawnego rozegrania, stała się siła ognia, a za to odpowiedzialni byli przede wszystkim Damian Schulz i Wojciech Żaliński zawodnicy o uznanej renomie, których wybór do zespołu ze względu na sportowe „cv” nie budził zastrzeżeń. Teoria nie pokryła się jednak z praktyką. Bo to nie byli już siatkarze ze swych najlepszych lat, kiedy buchała z nich energia i pewność siebie. Oczywiście mieli swoje dobre spotkania, ale zdecydowanie za mało by odegrać w lidze większa rolę. A pozostali? Na pewno bardzo pozytywnie należy ocenić Przemysława Stępnia, który z powodzeniem zastapił w roli rozgrywającego sprowadzonego do Olsztyna Kamila Droszyńskiego. Młody zawodnik nie udźwignął ciężaru gry w elitarnej lidze. Robbert Andringa odpowiadał głównie za przyjęcie i był w tym dobry, a wielu meczach z nadwyżką spisywał się w ofensywie i bloku. Ruben Schott miał podobny zakres obowiązków, ale był nierówny. Drugi atakujący Remigiusz Kapica wchodził na zmiany za Schulza i ujawnił duży potencjał. Ale czy dałby sobie radę na pełnym dystansie, gdzie do zawodnika na tej pozycji trafia mnóstwo trudnych piłek? Ze środkowych największe perspektywy ma Mateusz Poręba, który przedłużył kontrakt i jest to celny strzał. Pozostali : Dmytro Teryomenko, Javier Concepcion i Dawid Woch (mało grał) też na ogół nie zawodzili, a przy dobrym przyjęciu dużo punktowali. Libero Jędrzej Gruszczyński miał kapitalne mecze, jak choćby z Jastrzębiem, ale do stabilizacji jeszcze mu wiele brakuje. Nad wszystkim czuwał trener z najwyższej półki Daniel Castellani. Nie miał łatwego życia. Wielokrotnie musiał szukać w trakcie spotkań optymalnej szóstki.

Był to AZS – taki na 10 miejsce, które daje święty spokój, ale nic więcej, bo nie ma się z czego cieszyć.

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Olsztyn Siatkówka sport seniorski

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x