Indykpol AZS rozpędził się na dobre – Dynamiczny Żaliński nie miał litości

Fot. Łukasz Kozłowski/PLUS LIGA
Po bardzo dobrym spotkaniu z MKS Będzin, siatkarze Indykpolu AZS odnieśli kolejne efektowne zwycięstwo. W niedziele (22 listopada) w zimnej Uranii pokonali Czarnych Radom 3:1 (19, -26, 21, 20). Sukces cieszy tym bardziej, że i styl gry mógł się podobać. Akademicy po przymusowej przerwie wyraźnie odzyskali dynamikę, nie popełniają błędów i co najważniejsze odrabiają straty. Oby kontynuowali passę, bo w tym dziwnym sezonie oprócz Zaksy nie ma murowanych faworytów.

Indykpol AZS Olsztyn – Cerrad Enea Czarni Radom 3:1 (25:19, 26:28, 25:21, 25:20)

Indykpol AZS Olsztyn: Stępień (2), Concepcion (11), Schulz (16), Teryomenko (9), Schott (13), Żalińśki (21), Gruszczyński (libero) oraz Andringa, Kapica (1), Droszyński, Ciunajtis (libero) i Poręba

Cerrad Enea Czarni Radom: Dryja (1), Kędzierski (1), Loh (5), Gąsior (4), Josifow (11), Sander (16), Nowosiak (libero) oraz Masłowski (libero), Konarski (5), Ostrowski (6), Pasiński i Firszt (8)

MVP: Wojciech Żaliński

Wprawdzie pierwsze trzy punkty, gdy zagrywał Dawid Dryja zdobyli radomianie, ale olsztynianie bardzo szybko złapali właściwy rytm. Od stanu 5:7 rozpoczął się ich marsz w górę. Bardzo chytre serwy Rubbena Schotta rozmontowały defensywę rywali, a doskonale dysponowany od początku Wojciech Żaliński skutecznie atakował z każdej pozycji. Reszty dopełniał szczelny blok. Akademicy zwiększali dystans i końcówkę rozgrywali w pełnym komforcie. Pewne zwycięstwo 25:19 przy równej grze całej szóstki. Umiejętnie rozgrywał Przemysław Stępień, który sprawiedliwie obdzielał wystawami wszystkich partnerów. Miał ku temu okazje, bowiem przyjęcie zagrywki było co najmniej poprawne.

W drugiej odsłonie nie było już tak łatwo. Rezultat długo oscylował wokół remisu. Dopiero dwie spektakularne akcje (blok na Dawidzie Konarskim, który zmienił Gąsiora i as serwisowy Damiana Schulza) dały akademikom prowadzenie 16:13. Wszystko zmierzało więc do pomyślnego finału. Tymczasem coś w maszynerii AZS się zacięło. Wpływ na to miała niewątpliwie sprzeczka Wojciecha Żalińskiego z sędziami. Zawodnik AZS był przekonany o błędzie rywali, ale arbiter tego nie uznał. Goście dogonili olsztynian, a w końcówce wykorzystali ich błędy. Przy stanie 22:22 Wojciech Żaliński źle przyjął zagrywkę i zmienił go Robbert Andringa, który z kolei zaatakował w blok przeciwników. Wyrok odroczył Ruben Schott. Po jego akcjach gospodarze obronili setbole. Zaczęła się gra na przewagi, z której zwycięsko wyszli goście. W tym momencie nie popisał się Mateusz Poręba, który zaprzepaścił dwie okazje i to musiało się zemścić.

Nieszczęśliwa końcówka pozostawiła negatywny ślad. Układ sił na boisku zaczął się zmieniać. To radomianie nadawali ton wydarzeniom W pewnym momencie prowadzili już 15:10, a w zespole AZS źle się działo. I wówczas na zagrywkę wszedł Dymytro Teryomenko. Podawał sześć razy, w tym zaserwował trzy asy i serii nie przerwał mu nawet czas wzięty przez trenera Czarnych. Przez chwilę utrzymywał się stan równowagi, ale widać było, że akademicy odżyli, wstąpiła w nich nowa wiara. Do akcji znów wkroczył odrodzony Wojciech Żaliński. Atakował z ogromną energią i dołożył do tego asa serwisowego. Seta zakończył efektownym zbiciem Remigiusz Kapica, który chwilę wcześniej wszedł z Kamilem Droszyńskim na bosko przy podwójnej zmianie.

Olsztynianie wyraźnie podbudowani świetnym finiszem w poprzedniej odsłonie kontynuowali passę. W czwartym secie szybko przejęli inicjatywę i choć radomianie starali się dotrzymać im kroku widać było, że niewiele mogą zdziałać. W połowie seta AZS odskoczył na 18:13 i już nie wypuścił z uścisku rywala. Szczególnie mogły się podobać efektowne araki i bloki Javiera Concepciona, choć jego notę obniżają zepsute zagrywki. Mieliśmy jednak w ataku trzech pewniaków, z których pierwszoplanowa postacią był Wojciech Żaliński. Właśnie on zasłużenie odebrał statuetkę MVP. Mecz zakończył Ruben Schott, który też miał duży udział w efektownym zwycięstwie.

I choć AZS nie uniknął w tym spotkaniu słabszych momentów to generalnie znów wypadł bardzo korzystnie. Zaimponował dynamiką, a dzięki dobremu przyjęciu ataki były urozmaicone i skuteczne.

Wyniki

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Stal Nysa 3:0 (25:21, 25:13, 25:19)

Verva Warszawa – MKS Będzin 3:0 (25:22, 27:25, 25:17)

Skra Bełchatów – Cuprum Lubin 0:3 (22:25, 18:25, 21:25)

Jastrzębski Węgiel – Aluron Zawiercie przełożony

Trefl Gdańsk – Resovia Rzeszów 3:0 (25:18, 26:24, 25:20)

AZS Olsztyn – Czarni Radom 3:1 (25:19, 26:28, 25:21, 25:20)

GKS Katowice Ślepsk Suwałki 3:1 (28:26, 23:25, 25:21, 25:23)

Tabela

1 Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 9 27 27:4

2 Jastrzębski Węgiel 9 23 25:9

3 Trefl Gdańsk 12 22 26:18

4 Ślepsk Malow Suwałki 13 20 24:22

5 Aluron CMC Warta Zawiercie 8 16 18:10

6 GKS Katowice 9 16 20:15

7 Verva Warszawa Orlen Paliwa 10 16 20:20

8 Asseco Resovia Rzeszów 8 12 16:17

9 PGE Skra Bełchatów 7 12 14:11

10 Indykpol AZS Olsztyn 10 12 16:21

11 Cerrad Enea Czarni Radom 12 12 18:29

12 Cuprum Lubin 12 9 16:29

13 Stal Nysa 10 7 13:28

14 MKS Będzin 11 6 10:30

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Olsztyn Siatkówka sport seniorski

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x