Indykpol AZS UWM poskromił Zaksę – Urania oszalała ze szczęścia…

Prawie trzy godziny niebywałych emocji przeżyli w piątek (4 stycznia) w Uranii olsztyńscy kibice siatkówki. Opuszczali halę z wielkim entuzjazmem, ale trudno się dziwić. Indykpol AZS UWM po pasjonującej walce pokonał lidera PLUS LIGI Zaksę Kędzierzyn 3:2 (25,-29,-27,22,17). Już wyniki setów przekonują co to był za mecz! Kortowianie postawili się faworytowi i ani na chwilę nie stracili wiary. Zwłaszcza w dramatycznym tie breaku, gdzie przegrywali już 4:7, by odrobić straty, a w urzekającej końcówce ani na chwile nie stracili inicjatywy. Przycisnęli Zaksę i za piątym meczbolem dokończyli dzieła. To też symbol, że nie zawsze musi wygrywać bogatszy.

 

Indykpol AZS UWM Olsztyn – Zaksa Kędzierzyn 3:2 (27:25, 29:31, 27:29, 25:22, 19:17)

Indykpol AZS UWM Olsztyn : Guillermo Hernan, Piotr Gruszka, Wojciech Ferens, Piotr Hain, Wojciech Sobala, Bartosz Krzysiek, Michał Żurek (libero) oraz Piotr Łukasik, Łukasz Szarek

ZAKSA Kędzierzyn: Antonin Rouzier, Grzegorz Pilarz, Jurij Gładyr, Łukasz Wiśniewski, Felipe Fonteles, Michał Ruciak, Piotr Gacek (libero) oraz Dominik Witczak, Paweł Zagumny, Rogeiro Nogueira

MVP meczu: Bartosz Krzysiek

Wynik tego spotkania jest dużą niespodzianką, choć trzeba przyznać, że w tym sezonie potentaci nie rozpieszczają swych sponsorów i kibiców. To jednak ich problem, olsztynianie przeżyli natomiast w Uranii wspaniały piątek, a o meczu z Zaksą rozpamiętywać będą długo. Kortowianie z pewnością zagrali na wysokim poziomie. To by nie jednak wystarczyło. Dodali do tego heroiczną wręcz determinację, która została nagrodzona nie tylko dwoma cennymi punktami, ale też ogromnym szacunkiem kibiców i całej siatkarskiej Polski.

Gospodarze od początku byli równorzędnym rywalem lidera. W pierwszym secie długo prowadzili, w końcówce na chwilę oddali pole gościom, ale wytrzymali presję i rozstrzygnęli seta. W dwóch kolejnych zabrakło szczęścia w decydujących momentach. Za każdym razem olsztynianie odrabiali spory dystans, ale w grze „na przewagi” nie udało się skończyć najważniejszych piłek.

Po tak dwóch przegranych partiach mogła przyjść chwila zwątpienia, ale w piątek akademicy byli twardzi jak skała. Czwartą odsłonę rozegrali popisowo. Zaksa już z Pawłem Zagumnym na rozegraniu (goście rozpoczęłi z Grzegorzem Pilarzem) nie miała nic do powiedzenia.

Gdy jednak w tie breaku lider odskoczył na 7:4 wydawało się, że cały wysiłek pójdzie na marne. A jednak olsztynianie jeszcze przed zmianą stron zmniejszyli dystans (7:8), a w końcówce zagrali jak w transie. Przy stanie 10:12 zdobyli trzy oczka w jednym ustawieniu i od tego momentu nie oddali punktu po serwisie rywala. Za piątym razem „dobili” przeciwnika i sensacja w Olsztynie stała się faktem.

Fot. zaksa.pl

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x