Indykpol AZS złamał Vervę, cenne 3:2 w Uranii – Akademicy wykorzystali swoja szansę

Fot. plus liga (ilustracja)
W meczu siódmej kolejki PLUS LIGI siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn pokonali w czwartek (15 października) w Uranii Vervę Warszawa Orlen Paliwa 3:2 (-22, 22,-21 ,14 ,13). Rywale akademików przed sezonem uważani byli za głównych pretendentów do medali. Na początku rozgrywek dopadł ich koronawirus i mają duże zaległości. W ich składzie jednak nie brakuje znakomitości, dlatego zwycięstwo nad takim przeciwnikiem cieszy szczególnie. Akademicy zagrali dobrze, chwilami bardzo dobrze, a najważniejsze, że wykorzystali swoją szansę.

Indykpol AZS Olsztyn – Verva Warszawa Orlen Paliwa 3:2 (22:25, 25:22, 21:25, 25:14, 15:13)

Indykpol AZS Olsztyn: Stępień (1), Andringa (11), Schulz (19), Teryomenko (15), Schott (17), Poręba (10), Gruszczyński (libero) oraz Kapica, Droszyński, Żaliński

Verva Warszawa Orlen Palliwa : Kwolek (14), Trinidad De Haro (2), Wrona (14), Ziobrowski (6), Nowakowski (9), Szalpuk (17), Wojtaszek (libero) oraz Kowalczyk, Król (7), Grobelny (3), Superlak (1), Kozłowski, Fornal (libero)

MVP: Damian Schulz

Akademicy przystąpili do gry nieco zmieniona szóstą, do której weszli na środku Mateusz Poręba, na przyjęciu Ruben Schott i Robbert Andringa. Zabrakło więc Wojciecha Żalińskiego, potencjalnie jednego z głównych egzekutorów. Mimo to gospodarze w pierwszej fazie prowadzili równorzędną grę. Żadna ze stron nie mogła uzyskać przewagi, a wynik ciągle oscylował wokół remisu. Dopiero dwa asy bardzo dobrze grającego w tym secie Ukraińca Dmytro Teryomenko pozwoliły olsztynianom odskoczyć na trzy oczka (12:9). Niestety przewagę szybko straciliśmy i inicjatywa przeszła na stronę faworytów. W poczynania AZS wkradł się chaos. Kilka nie wykorzystanych kontr plus błędy w przyjęciu Jędrzeja Gruszczyńskiego sprawiły, że warszawiacy zyskali przewagę i kontrolowali przebieg wydarzeń. Wygrali seta do 22.

Druga odsłona rozpoczęła się pomyślnie dla AZS-u. Prowadzenie 7:4 stwarzało nadzieje. Niestety. Po bardzo dobrym okresie pojawił się kryzys. Przy zagrywce Andrzeja Wrony, niezbyt trudnej przecież, goście zdobyli cztery oczka z rzędu. Gra falowała. Doskonały serwis Robberta Andringi dał nam wyrównanie 12:12, po czym znów górą byli rywale. Nie na długo jednak. Olsztynianie wreszcie zaczęli wykorzystywać swe szansę. Grali uważniej przy siatce, obijali blok przeciwników. Efekt? Prowadzenie 18:15, co na tym etapie seta jest sporą zaliczką. Wprawdzie po udanych zagraniach Artura Szalpuka Verva zbliżyła się na jedno oczko (19:20), ale AZS w końcówce był bardzo skoncentrowany. Zimną głowę zachował Kamil Droszyński, który zmienił Przemysława Stępnia. Ostatni atak Damiana Schulza po bloku dał nam zwycięstwo do 22.

W trzeciej partii goście szybko uzyskali przewagę. Najpierw 4:1, potem 8:3 po serii mocnych zagrywek Artura Szalpuka. Akademicy nie zrazili się sytuacją, szybko się wzięli w garść i zaczęli odrabiać straty już pod batutą Przemysława Stępnia, który powrócił na boisko. Pomagali im w tym trochę siatkarze Vervy, którzy co chwile pakowali z zagrywki piłkę w siatę. W każdym razie kortowianie doszli rywali na 14:15 i znów rozgorzała walka. Wreszcie akademicy wyrównali na 19:19. Dwa dobre ataki Artura Szalpuka pozwoliły gościom odzyskać prowadzenie (21:19). I to wystarczyło. Akademikom w końcówce zdecydowanie zabrakło energii i przegrali do 21.

Wydawało się, że faworyci z Warszawy opanowali sytuację i pójdą za ciosem, tymczasem stało się odwrotnie. Wyszli po przerwie na boisko zupełnie zdekoncentrowani. AZS wykorzystał to perfekcyjnie . Od razu odskoczył na 4:0, potem 7:1 i 10:2. Goście stanęli w miejscu, a akademicy punktowali bezlitośnie. Trener Vervy widząc, że set jest stracony dokonał wielu zmian, a olsztynianie grając przy takiej przewadze na luzie wygrali do 14 i doprowadzili do tie breaka.

Decydująca partia układa się dla AZS znakomicie. Przy zmianie stron było 8:3, potem 11:5 i 12:7. Wydawało się, że olsztynianie spokojnie dociągną do końca. Tymczasem im bliżej finału, atakowali zbyt nerwowo. Przy stanie 14:11 nie wykorzystali dwóch meczboli. Trener Daniel Castellani wziął czas, ustawił ostatnią akcję, którą skutecznie zakończył Ruben Schott. Odetchnęliśmy z ulgą, bo sytuacja była już podbramkowa.

Bardzo cenne dwa punkty, które przed meczem wzięlibyśmy w ciemno. Wyróżnili się szczególnie Dmytro Teryomenko, Damian Schulz i Ruben Schott.

Tabela

1 Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 6 18 18:3

2 Aluron CMC Warta Zawiercie 5 13 14:4

3 PGE Skra Bełchatów 5 9 11:8

4 Jastrzębski Węgiel 4 8 10:6

5 Trefl Gdańsk 5 8 10:9

6 Asseco Resovia Rzeszów 4 6 9:9

7 Ślepsk Malow Suwałki 3 6 6:3

8 Verva Warszawa Orlen Paliwa 3 6 8:6

9 GKS Katowice 4 6 8:8

10 Indykpol AZS Olsztyn 6 6 9:14

11 Cerrad Enea Czarni Radom 5 5 8:13

12 Stal Nysa 5 3 6:15

13 MKS Będzin 4 1 4:12

14 Cuprum Lubin 5 1 4:15

Olsztyn Siatkówka sport seniorski

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x