Po Lidze Światowej – Media to potęga, a jaka jest prawda?

W czasach coraz większej powierzchowności odbioru przez widza i kibica ważnych wydarzeń sportowych nawet z przeciętnego występu można wykreować wielki sukces. Od niedzieli wieczór co godzinę, słyszę i oglądam, jakoby polscy siatkarze odnieśli jeden z największych triumfów w historii zdobywając brązowy medal w Lidze Światowej. To kliniczny przykład jaką potęgą stały się media i jak podatnym na ich „ściemnianie” jest obecnie sympatyk sportu w Polsce.

Potwierdzeniem informacji wielkiej sile  polskiej reprezentacji mają być przebitki z dzikich zachowań kibiców zachwyconych grą biało-czerwonych w Gdańsku i ich wiktorii nad Argentyną. Będąc olsztynianinem z krwi i kości, do tego wykonując ten zawód ponad 30 lat, mam prawo do trochę innego spojrzenia, gdyż ze starym dobrym AZS-em spędziłem setki godzin w halach, podróżach i na prywatnych rozmowach.

Jeśli już Ligę Światową traktujemy tak prestiżowo (zobowiązywała do tego rola gospodarza turnieju finałowego), to przygotujmy się do tego perfekcyjnie, mobilizując wszystkie nasze siły. Warto pamiętać, że Polacy uczestniczyli w eliminacjach poza konkursem i mogli spokojnie zrealizować plan, by w Gdańsku zaprezentować możliwie najwyższą dyspozycję. Jeśli tak ma wyglądać szczyt formy, to niestety, w żadnej imprezie mistrzowskiej nie odegramy większej roli, bo jesteśmy dużo słabsi od potentatów (Rosja i Brazylia wyraźnie nam odskoczyły) i daliśmy się dogonić średniakom.

Nasz udział w walce o medal w Gdańsku był efektem wielu sprzyjających okoliczności i to nie tylko obiektywnych. Zwłaszcza żenujące stały się „pomyłki” sędziów na korzyść Polaków, by pozostawić ich w turnieju.

Ktoś może rzec. W składzie biało-czerwonych zabrakło kilku wiodących zawodników takich jak Zagumny, Winiarski, Wlazły czy Pliński. Pomijając kontuzje, jestem coraz bardziej przekonany, że u nas gra w reprezentacji stała się przykrym obowiązkiem a nie zaszczytem.

Skomercjonalizowana do bólu PLUS LIGA, która z grupy siatkarzy uczyniła ludzi do wynajęcia gigantycznymi kontraktami, wyraźnie osłabiła więź z kadrą. Gwiazdy traktują  ją jak karę za grzechy, pcha się do niej młodzież licząc na skuteczna promocję swej osoby. Potem też osiądzie na laurach. W takim klimacie prawdziwych sukcesów nie odniesiemy, chyba że do akcji znów wkroczą media i wmówią nam, że nasi siatkarze są piękni i wspaniali…

 

 

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x