Półfinały MP juniorów potwierdziły smutna prawdę – Źle sie dzieje w AZS-ie?

Patrząc na ostatnie wyniki siatkarzy AZS UWM Olsztyn dochodzimy do smutnej prawdy. Profesjonalna drużyna w PLUS LIDZE nie odegrała żadnej roli, bo pojedyncze zwycięstwa niewiele znaczą i są raczej oznaką chwili słabości przeciwników niż naszej siły, a  tegoroczne występy starszej młodzieży, na których się chcę skupić, są bodaj najgorsze od lat. Juniorzy AZS-u równolegle występowali na trzech frontach. W dwóch przypadkach zakończyli już rywalizację, która przyniosła nam same niepowodzenia, walczą jeszcze o utrzymanie się w II lidze i sam fakt znalezienie się w tej strefie jest też nie do przyjęcia.

 

Wydaje mi się, że po wielkiej rewolucji w polskiej siatkówce, skierowaniu rozgrywek ligowych najwyższej klasy na tory ultraprofesjonalne, na pracę z młodzieżą w kraju musimy spojrzeć inaczej. Kiedyś może mniej uwagi zwracaliśmy na wyniki drużyn juniorskich , bo celem było szkolenie zawodnika na potrzeby seniorskich wymagań ligowych. W momencie kiedy uczestnicy PLUS LIGI  budują drużyny na zupełnie innych zasadach, zatrudniając najczęściej uznanych siatkarzy zagranicznych, szanse gry młodzieży krajowej są niewielkie i w moim przekonaniu rozgrywki o Mistrzostwo Polski Juniorów (także w niższych kategoriach) nabrały dodatkowego znaczenia. Przy zamkniętej rywalizacji elity, właśnie tu jest szansa wybicia się i w pewnym sensie promocji środowiska. I jeśli AZS Olsztyn dysponując takim potencjałem: tradycji, myśli szkoleniowej i liczby zawodników uprawiających siatkówkę, kończy swój udział w MP na półfinale (bez zwycięstwa w turnieju) można to określić tylko totalną porażką. W moim przekonaniu gra w turnieju finałowym to granica przyzwoitości, a medal nie jest wymaganiem ponad miarę, choć  to tylko sport i wszystko może się zdarzyć.

Te słowa odnoszą się przede wszystkim do akademików, bo awans Chemika do czołowej „16”można uznać za wynik satysfakcjonujący.

Co jest przyczyną niepowodzeń w kortowskim klubie? Wkradła się jakaś dezintegracja. Brakuje wspólnej idei, która prowadzi do celu. W przeszłości (niestety dalekiej) wyglądało to inaczej. Dobry junior mógł liczyć na występy w rezerwach AZS-u, które grały w prawdziwej II lidze (zaplecze ekstraklasy), a tam po stosownej praktyce najlepsi dostawali szansę występów w elicie. Jedno wypływało z drugiego, system sprawdzał się i przynosił satysfakcję zarówno zawodnikom, którzy podnosili swoja klasę, jak i klubowi, który zgarniał trofea drużynowe. Teraz takiego celu brakuje. Praca przebiega, bo musi, zawodnicy grają bo też muszą, nie widać w tym wszystkim entuzjazmu, determinacji i błysku w oku. Stąd tyle spotkań przegranych 2:3. A porażki w pięciu setach mają swoje podłoże w psychice. Wtedy trzeba chcieć jeszcze bardziej. Może ten entuzjazm zabija perspektywa gry w najbliższych latach w Hajnówce, Ostrołęce czy Mławie bo najczęściej tam lądują wychowankowie akademickiej legendy.

Być może przyczyną słabości jest próba łapania kilku srok za ogon. Bo jeśli podobnym składem „obsługuje się” rozgrywki juniorów, II ligi i Młodej Ligi to fizyczne możliwości też się wyczerpują. I nie jest to bynajmniej efekt zmęczenia konkretnym meczem, ile ciągłego przemieszczania się po Polsce, bo przecież terminy często pokrywały się i nie można było tego zmienić. To jednak bardzo  subiektywne rozdrabnianie na czynniki  czegoś co nazywa się porażka. Analiza faktu niepowodzeń powinna stać się tematem dnia w klubie, bo taki stan rzeczy trudno zaakceptować.

{gallery}kur21{/gallery}

Na koniec trochę optymizmu. Przez lata narzekaliśmy na żeńską siatkówkę w regionie i były ku temu podstawy. Są nadal, ale jest też wiele pozytywnych objawów. Był nim m. in. udział zespołu Truso Elbląg w Mistrzostwach Polski juniorek. Wprawdzie odpadły już z rywalizacji, ale zostały sklasyfikowane w przedziale 9-12 w kraju. Takim samym osiągnięciem mogły się poszczycić zawodniczki Zrywu Iława w sezonach 2007/2008 i 2008/2009. Ostatnie gry juniorek Truso w 1/2 MP miały miejsce  w sezonach 2005/2006 i 2004/2005 i kończyły się 4 miejscem w turnieju – równoznacznym z lokatą  na 13-16 pozycji. Dodając do tego bardzo dobry występ w ubiegłorocznej Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży widać, że coś się ruszyło. Świadczy o tym również duża liczba zespołów uczestniczących w rozgrywkach wojewódzkich młodziczek – trzynaście , przy zaledwie  trzech młodzików. Wnioski nasuwają się same…

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x