Zadra w sercu Maćka Pietkiewicza – Skąd ten jad?

Zaintrygował mnie list przesłany przez znanego zawodnika Macieja Pietkiewicza zamieszczony na portalu internetowym e-pingpong, a traktujący o zachowaniu niektórych członków Zarządu PZTS w stosunku do Maćka, gdy ten po groźnym wypadku samochodowyn przez wiele miesięcy żmudnej rehabilitacji powracał do pełnej sprawności. Stan zdrowia zawodnika w ich mniemaniu był najmniej istotny. Mimo, że przyczyny wypadku badała policja i prokuratora owi działacze od razu uczynili z Macieja Pietkiewicza pirata drogowego i przy każdej okazji dawali temu wyraz.

 

Oto treść wspominanego listu

 „Mistrzostwa Polski w Ostródzie(2009 rok). Na sali spotykam sponsora klubu, w którym grałem kilka lat wcześniej. Podchodzę i zaczynam rozmowę:
– Dzień dobry
– Maciek, ku…., co ty zrobiłeś? Czemu tak szybko jechałeś?
– Nie wiem, czy jechałem szybko. Nie pamiętam, jak doszło do wypadku.
– Nieważne. Na pewno jechałeś szybko.
– Dlaczego Pan tak uważa?
– Tam się zawsze szybko jeździ…

Nowa Ruda, I Ogólnopolski Turniej Klasyfikacyjny Seniorów(2010 rok). Jeden z członków Zarządu Polskiego Związku Tenisa Stołowego pyta się mojej siostry, czy nie bała się jechać ze mną samochodem: w końcu to Maciek kierował…

Ciechanów, III OTK Seniorów(2011 rok). Kolejny z członków Zarządu pyta się mnie: Jak idzie, kierowco rajdowy? Jeżeli to miał być dowcip, to średnio się udał…

Takich sytuacji było dużo więcej. Wielu ludzi mówiło, że pewnie jechałem za szybko, że zasnąłem za kółkiem, że wpadłem w poślizg. Niewielu spytało się: Maciek, jak zdrowie? Niewielu brało pod uwagę możliwość, że może to nie ja zawiniłem. Może taka już polska mentalność, trudno mi ocenić. Nawet mój tata usłyszał od jednego z …sędziów tenisa stołowego, że ma nieodpowiedzialnego syna.

Nie wiem, jak można wygłaszać tego typu sądy (szczególnie, gdy wciąż toczył się proces w tej sprawie). Faktem jest, że dzisiaj zakończył się proces karny dotyczący mojego wypadku. To kierowca drugiego samochodu został skazany, to z jego winy doszło do zderzenia aut. Rekonstrukcja wykazała, że tak naprawdę niewiele mogłem w tej sytuacji zrobić. Miałem pecha, pirat drogowy trafił akurat na mnie…

Nie zakładam, że mój wypadek to temat numer jeden w polskim, pingpongowym świecie. Mam jednak prawo dbać o swoje dobre imię… “

Maciej Pietkiewicz

Trudno tu nawet coś komentować. Natomiast pod tekstem na wspomnianym portalu ukazały się wypowiedzi czytelników, w jednej z nich przeczytałem – wszędzie tak jest. Otóż nie, nie wszędzie. Po wspomnianym wypadku Maciej Pietkiewicz długo dochodził do pełnej  sprawności, a klub niemiecki Borsum, nie zawahał się przedłużyć z nim kontraktu, bo ludzie nim kierujący potrafili zrozumieć, że zawodnika spotkało nieszczęście i nikt wówczas nie wnikał kto jest winien. Zdążyłem się przyzwyczaić, że na świecie żyją ludzie fantastyczni i beznadziejni. Sport jest taką dziedziną, która powinna uczyć odpowiednich postaw. To na trenerów , menedżerów i osoby pełniące ważne funkcje nakłada szczególny obowiązek. Pomijając normalną przyzwoitość na ich zachowania patrzy młodzież. I tego ma się od nich uczyć?

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x