OTK Rackelton Bene Sport Cup 2012 – Wczoraj Szczecin, jutro Sztokholm

Zdzisław Paliwoda jest nie tylko znakomitym pingpongistą. Od pewnego czasy zafascynował go rackelton czyli swoisty wielobój rakietowy. Dyscyplina, w której uczestnik rywalizuje w czterech konkurencjach: tenisie stołowym, badmintonie, squash i tenisie ziemnym. W każdej z nich gra się do 21 punktów i suma zdobytych oczek decyduje o zwycięstwie nad przeciwnikiem. Często bywa tak, że w tenisie gra jest przerywana w momencie, kiedy jeden z rywali osiągnie stosowną przewagę. Pan Zdzisław w Miniony weekend startował w Ogólnopolskim Turniej Klasyfikacyjnym Bene Sport Cup 2012, w którym zajął drugie miejsce w kategorii +45 lat.

 

– To był mój ostatni sprawdzian przed mistrzostwami świata w rackeltonie, które za trzy tygodnie rozpoczną się w Sztokholmie mówi Zdzisław Paliwoda. Będzie to rekordowa pod każdym impreza. Spodziewany jest przyjazd około 500 zawodników, którzy oczywiście wystąpią w różnych kategoriach wiekowych oraz w turniejach dostosowanych do prezentowanego poziomu gry. Ja zagram w grupie +45 raz w kategorii C. W poprzednich MŚ spróbowałem sił na poziomie B, ale porwałem się z motyką na słońce. Mam nieduży staż w nowej dla siebie dyscyplinie, musze popracować przede wszystkim nad badmintonem i squashem.

– Czy turniej w Szczecinie spełnił oczekiwania?

– Udział w ścisłym finale to dobry wynik. W grupie zająłem drugie miejsce, co dało mi awans do półfinału. Tu stoczyłem bardzo zacięty mecz z Piotrem Sewerynem (Wrocław). Tenis stołowy wygrałem 21:2, potem zanotowałem straty w badmintonie i squashu (11:21, 16:21). W tenisie musiałem zdobyć18 punktów i…zdobyłem. Przy stanie 18:18 mecz został rozstrzygnięty na moja korzyść.

W finale zagrałem ze „starym” znajomym Leszkiem Borysem, który swego czasu występował w I lidze badmintona z zespole z Choszczna. I właśnie mecz w kometkę przyniósł mi największe straty (5:21). Nie pomogło zwycięstwo w pingponga (21:10), tym bardziej, że squasha wygrał mój przeciwnik 21:13. Nie miałem już szans na końcowy sukces, a byłem tak wykończony fizycznie po morderczych spotkaniach w grupie, że do potyczki tenisowej już nie przystąpiłem. Po prostu nie miałem siły.

Mimo wszystko był to udany start. Ostatnie dni przed wyjazdem do Sztokholmu poświęcę na doskonalenie moich najsłabszych stron.

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x