Spotkanie z Mikołajem Borkowskim – Trzeba szukać swojej szansy

W czwartek ( 9 lipca) położony nad jeziorem Krzywym w Olsztynie Marina Lounge Club gościł tenisistę Mikołaja Borkowskiego, 24-letniego mistrza Województwa Warmińsko-Mazurskiego z 2004 roku oraz absolwenta University of Montana w Stanach Zjednoczonych. Podczas kameralnego spotkania prowadzonego przez Elżbietę Cichy, opowiadał o swoich dokonaniach, o tenisie w Ameryce i planach na przyszłość.

Zanim Mikołaj ukończył szkołę średnią i wyjechał na studia do Missouri, gdzie mieści się Univestity of Montana, zdążył już wyróżnić się jako utalentowany tenisista zdobywając w 2004 roku Mistrzostwo Województwa. Tuż przed maturą dowiedział się o możliwości studiowania w USA. Podpisał kontrakt i rozpoczął tam naukę jednocześnie reprezentując szkołę w turniejach sportowych. Kariera zawodowca musiała jednak jeszcze poczekać.

– Dopóki byłem uczniem i otrzymywałem stypendium sportowe, które pokrywało koszty związane między innymi z nauką i uczestnictwem w turniejach, nie mogłem brać udziału w turniejach zawodowych, musiałem posiadać status amatora. W Stanach bardzo tego pilnują.

Od 2010 roku Mikołaj pracuje w Saddlebrook Tenis Academy w Wesley Chapel koło miasta Tampa na Florydzie. W ciągu roku szkolnego olsztynianin trenuje i opiekuje się kilkudziesięciorgiem uczniów. Jest także sparingpartnerem przyjeżdżających do ośrodka zawodowców, z których wielu to czołówka światowych rankingów – Olsztynianin miał okazję zmierzyć się, na przykład, z Johnem Isnerem. Mikołaj, prócz pracy, ma więc możliwość ciągłego doskonalenia. Jest to dla niego tym bardziej istotne, że myśli o swej karierze sportowej.

– Tam mam możliwość udziału w wielu turniejach zawodowych i zmierzenia się z najlepszymi. W Polsce jest o to dużo trudniej, bo międzynarodowych imprez jest niewiele, a ich liczba z roku na rok nawet się kurczy. – tłumaczy Mikołaj za przykład podając Memoriał Włodarczyka, który w tym roku odbędzie się tylko w kategorii kobiet.

Zapytany o to, co różni tenis za Atlantykiem od tego znad Wisły, Mikołaj wymienia przede wszystkim możliwości finansowe. W Stanach pełno jest wielkich sportowych obiektów (Saddlebrook Tenis Academy ma na swoim terenie 50 kortów), szkółek, w parkach dostępne są dla wszystkich korty publiczne. Po prostu tam na sport wykłada się ogromne pieniądze, przede wszystkim prywatne i są też ludzie, którzy gotowi są płacić.

Pomimo sukcesów i stabilnej, dochodowej pracy, Mikołaj nie zamierza na tym poprzestawać. Za swój cel stawia sobie dalszy rozwój – nadal chce mierzyć się z najlepszymi nie tylko w sparingu, ale też w międzynarodowych turniejach. Z osób, które go inspirują jako sportowca, olsztynianin wymienia Rogera Federera i Pete’a Samprasa, których nazywa „klasykami” tenisa. Ceni ich przede wszystkim, za opanowanie, serce, które wkładają w każdy mecz oraz umiejętność walki ze słabościami i znajdowania różnych sposobów na pokonanie przeciwników.

Mikołaj jest w Polsce od lutego. To bardzo długo w porównaniu z zeszłorocznymi wizytami. Już wkrótce jednak wraca na Florydę. Zanim wyjedzie, powalczy jeszcze na tutejszych kortach.

Historia Mikołaja Borkowskiego jest dowodem na to, że gdy talent połączy się z determinacją i miłością do tego, co się robi, można osiągnąć bardzo wiele. Trzeba tylko chcieć, ciężko pracować i mieć oczy szeroko otwarte, aby w odpowiedniej chwili móc wykorzystać nadarzające się okazje.

{AdmirorGallery}12.08.12-mlclub{/AdmirorGallery}

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x