Walka o paszporty olimpijskie rozpoczęta – Duże szanse finnistów i Patryka

Zakończone na Majorce regaty o Puchar Świata w żeglarstwie były dla polskich żeglarzy także krajową kwalifikacją olimpijską. W klasie Finn nie mamy jeszcze swojego miejsca w Igrzyskach jako federacja krajowa (walczyć o to będziemy w MŚ), ale po jej zdobyciu, a są na to bardzo duże szanse, do startu w Igrzyskach jest dwóch kandydatów: Rafał Szukiel (AKS OSW Olsztyn)  i Piotr Kula (BTŻ Biskupiec). Z kolei w klasie Laser Polska ma zapewniony udział w regatach olimpijskich, musi jednak wyłonić kandydata. Na Majorce nikt nie zdobył potrzebnych punktów, bowiem wszyscy potencjalni olimpijczycy znaleźli się poza dwudziestką, ale fakt, że najlepszy był Patryk Piasecki (AKS OSW Olsztyn)  ma też swoje znaczenie.

 

Jak by nie patrzeć bliżej Igrzysk znajdują się finniści, którzy są w zupełnie innej sytuacji niż pół roku temu. Przykro było wówczas przeglądać ich wyniki. Kilka miesięcy współpracy z Andrzejem Piaseckim dało znakomite efekty. Wróciły chęci, motywacja i przede wszystkim radość z pływania. Na Majorce Rafał Szukiel zajął dziewiąte, a Piotr Kula 11 miejsce, a więc pierwszą eliminację wygrał olsztynianin, ale doprawdy minimalnie i obaj nadal mają prawie równe szanse. O nominacji zadecydują dwa najbliższe starty w Hyeres i Weymouth (MŚ). W Anglii trzeba dodatkowo wywalczyć kwalifikacje narodową. Jest to bardzo realne, bowiem większość potentatów już awans wywalczyła, a ze średniakami obaj nasi żeglarze powinni sobie dać radę. Na Majorce obsada była mocna i nie przeszkodziło to w zajęciu bardzo wysokich lokat.

– Jestem zadowolony z formy Rafała i Piotra – mówi trener Andrzej Piasecki. Dla mnie dobra postawa obu zawodników  na Majorce nie była żadnym zaskoczeniem. Na treningach też wykazywali dobrą dyspozycje i na regatach ją potwierdzili. Sytuacja nie jest łatwa, bowiem mam dwóch żeglarzy, którzy walczą o jedno miejsce, ale dajemy sobie z tym radę. Na treningach obaj są partnerami, na zawodach rywalami, którzy przestrzegają zasad fair play. I to optymalny układ w tej sytuacji. Przed nami najtrudniejszy i najbardziej gorący okres. Regaty we Francji i Anglii  rozstrzygną losy polskiego finna i zawodników z osobna. Trudność polega też na tym, że obaj musza być w maksymalnej dyspozycji, a potem podobny szczyt formy trzeba osiągnąć na Igrzyskach Olimpijskich. A nie jest to łatwe.

{AdmirorGallery}fin10{/AdmirorGallery}

Patryk Piasecki w klasie Laser dość nieoczekiwanie okazał się na Majorce najlepszy z Polaków i to był szok dla kontrkandydatów na Igrzyska. W pewnym momencie mrągowianin był na 12 miejscu, co mu gwarantowało punkty w wewnętrznej eliminacji biało-czerwonych, ale niestety tu rywalizacja nie miała znamion zupełnie czystej walki. W siódmym wyścigu Polacy oprotestowali się nawzajem, Patryk się z tego wszystkiego wycofał, by „sprawa polska” nie stanęła na forum międzynarodowego jury. W efekcie nikt nie zdobył punktów do krajowej kwalifikacji, choć moralnie wygrał ja Patryk Piasecki. Może w ten sposób uzyskał jakąś  przewagę psychologiczną, ale i tak o wszystkim zadecydują tak ja w przypadku finnistów regaty we Francji i Anglii. W każdym razie zawodnik, dysponujac nową łodzią (tu podziękowania władzom województwa) plywal odważnie i skutecznie.

Jak by nie było, sytuacja jest zupełnie dobra i każdy z wymieniowej trójki ma szanse na olimpijski paszport. Wariant maksymalny dwie przepustki, minimalny – jedna.

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x