Jak kreować sport? Wiedza i intuicja

Czy w naszych największych miastach regionu: Olsztynie i Elblągu istnieje coś takiego jak wizja rozwoju sportu? Podczas kolejnych gali, gdzie zazwyczaj przyznaje się stypendia i nagrody, najważniejszym argumentem władz jest coraz większa kwota przeznaczana na sport w danym środowisku. Mniej istotne kto dostanie, ważne, że wsparcie otrzymuje więcej zawodników i prezydenci, także ludzie odpowiadający za kulturę fizyczną w mieście, czują się rozgrzeszeni.

Od kiedy nastał dobry obyczaj na fundowanie stypendiów, nagradzania za osiągnięcia sportowe, do odpowiednich urzędów wpływają setki wniosków z klubów. Każdy chce wyrwać jak najwięcej by zapewnić zawodnikom lepszy byt, a przede wszystkim zatrzymać ich w swoim teamie. I oczywiście można to zrozumieć, choć wydaje mi się, że fundowanie takiej pomocy sportowcom bardzo młodym lub co najwyżej dobrym, a nie wybitnym ( w swoim środowisku) staje się złą tradycją.

Pamiętajmy o jednym, sport z natury ma charakter amatorski, to znaczy jest uprawiany dla zdrowia i przyjemności i z tego wypływają jego największe wartości: pasja, wytrwałość bezinteresowność, umiejętność współżycia w grupie. Gdy za wcześnie pojawią się pieniądze zostaje zachwiana harmonia rozwoju kariery sportowej. Chce się nie dlatego, że sprawia mi to przyjemność, ale dlatego, że mi płacą.

Rozmawiając z działaczami piłkarskimi walczącymi o stypendia dla swoich futbolistów, przyznają, że lepiej było ,gdy grało się o skromną, symboliczną wręcz premię, która była do podniesienia z murawy, niż teraz, kiedy zawodnicy z magistratu dostają miesięczne uposażenie.

Zdaje sobie sprawę, że samorządy, przyznając stypendia i dotacje, kierują się określonymi kryteriami(oby tak było), ale by kreować sport w środowisku trzeba brać pod uwagę wiele innych elementów, jak choćby ranga dyscypliny w kraju i na świecie, jej zainteresowanie w środowisku, a przede wszystkim mieć rozeznanie kto rzeczywiście rokuje nadzieje i trzeba mu pomóc. Nazwałbym to sportową intuicją. Ona może wywindować osobę lub zespół bardzo wysoko w hierarchii, a później dzięki rozsądnej polityce transferowej usadowić w krajowej czołówce.

W ciągu ostatniego tygodnia miałem przyjemność relacjonować przebieg Mistrzostw Polski juniorek w piłce ręcznej i koszykówce, w których znakomicie spisywały się dwa zespoły z Warmii i Mazur: Truso Elbląg i KKS Olsztyn. Oba budowane w podobny sposób: od młodziczki do juniorki: ciężką, mozolną pracą, bez wielkich pieniędzy, za to z wielkim zaangażowaniem trenerów i zawodniczek. W tych dniach po raz ostatni zaistniały w młodzieżowym sporcie, wieńcząc to pięknymi wynikami, które lokują je w absolutnej czołówce krajowej. W jednej drużynie prawie same elblążanki, w drugiej – olsztynianki. Prawdziwy skarb. Zahartowane w bojach, niewygodach, nauczone walki do końca są gotowe do następnych wyzwań w dorosłym sporcie. Ich sportowa edukacja trwała wiele lat i niebawem możemy zbierać tego efekty w wypełnionych po brzegi halach. Tylko trzeba znaleźć sposób na kolejny krok w rozwoju tych zespołów. Dziewczyny zasłużyły na to, żeby nie zmarnować ich dorobku i młodzieżowe medale zdyskontować w dorosłym sporcie.

Nie zrobimy tego posługując się tabelkami i procedurami. Jeśli się w nich zamkniemy będziemy w porządku wobec prawa, ale czy wobec sumienia?

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x