Przyszedł czas „przebierańców” – Ewolucja czy krok wstecz?

fot.: belchatow.naszemiasto.pl

Sport się zmienia i to w sposób tak gwałtowny, że niezauważalnie wyrosła zupełnie nowa generacja kibiców. Oko kamery skierowane na trybuny hal czy stadionów skupia się na grupach przebierańców, uroczych panienkach lub ultrafanatykach.

W tle od czasu do czasu pojawiają się sylwetki widzów, których parcie na szkło nie interesuje, chcą raczej skoncentrować się na meczu samym w sobie, a nie kreowanym widowisku, gdzie rywalizacja sportowa stanowi tylko element całości, w przekonaniu organizatorów coraz mniej znaczący.

 

Nie mając nic przeciwko nowej fali kibiców, bo przecież czasu się nie zatrzyma, szkoda mi tych stricte sportowych fanów, bowiem ich oczekiwania (także moje) są zupełnie inne. „Nie ruszają” ich: meksykańska fala czy wrzaski wodzireja nawołujące do kretyńskich czasami zachowań. Oni by chcieli skupić się na meczu, a o to coraz trudnej.

Trudniej też zaakceptować przemiany trącące o filozofię sportu – sposobu jego pojmowania. Stare wypróbowane wartości, przede wszystkim identyfikacja ze swoim zespołem złożonym z zawodników tworzących historię klubu, poszły do lamusa. Mamy do czynienia z grupą wynajętych siatkarzy czy piłkarzy, którzy dziś są tu, jutro tam. Wyświechtane slogany o przywiązaniu do kibiców i miejsca gdzie grają są tanim chwytem, który o dziwo „przebierańcy” kupują, podobnie jak każdą telewizyjną reklamę. Ale skoro tak ma być…

Żałując tego co przeminęło, pocieszam się, że mam zawsze prawo wyboru. Przecież nie muszę oglądać meczu PLUS LIGI, gdzie karuzela transferowa kręci się tak szybko, że trudno się połapać „who is who”. Kiedyś siatkarska liga była dla mnie świętością, teraz stała się czymś obojętnym, a nawet obcym. Wyśrubowany poziom nie zastąpi pozytywnych emocji związanych z występami tych, których można było identyfikować z moją małą ojczyzną.

Dziwi mnie tylko fakt, że te wszystkie zmiany przechodzą tak szybko i bezboleśnie. To, że są akceptowane, a wręcz promowane przez media, czerpiące z tego konkretne korzyści jest zrozumiałe, ale że łyknie to tak duża rzesza, która przekreśli fundamentalne wartości sportu– tego się nie spodziewałem.

Trzeba jakoś z tym żyć, Przecież zawsze można wybrać się na mecz juniorów…

Fot. belchatow nasze miasto.pl

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x