Świat (Toruń) zwariował – Kosmiczne stypendia, kto im na to pozwolił ?

W Toruniu rozdzielono pieniądze na sport i niewiele by nas to obchodziło, gdyby nie sumy jakie przyznano zawodnikom , wcale nie wybitnym, ot takim ligowym przeciętniakom. Czytając i porównując wyrażam pełen szacunek na przykład naszym koszykarkom KKS, które grając w I lidze inkasują kilkaset złotych miesięcznie, albo większości piłkarzy ręcznych, których uposażenia, w naszym przekonaniu przyzwoite, też odbiegają od toruńskich.

I nie jest to skarga skierowana do olsztyńskiego magistratu, choć nadal uważamy, że stypendia dla najlepszych powinny być wyższe, ile przedstawienie problemu. Jak łatwo wydaje się pieniądze podatników, przyznając astronomiczne stypendia zawodnikom , a nie są to przecież ani reprezentanci Polski, ani żadne gwiazdy. To działa na inne środowiska. Zawodnicy orientują się, gdzie można dobrze zarobić, a się nie narobić jak to mówi Ferdynand Kiepski.

Przejdźmy do faktów i skupmy się na grach zespołowych, na które wydaje się krocie

Cytujemy na internetowym wydaniem Gazety Wyborczej w Toruniu

(…)Nienajgorzej – biorąc pod uwagę toruńską średnią – zarobią kolejni piłkarze Elany. Paweł Mądrzejewski wraca do niej skuszony właśnie gwarantowanym stypendium. Otrzyma co miesiąc 3517 zł. Więcej ma bramkarz Przemysław Kryszak. To niespełna 3,7 tys. zł. Podobne jest wynagrodzenie dla koszykarki Energi, Róży Ratajczak. Może co miesiąc liczyć na 3560 zł.

Wysokie, jak na warunki miasta, stypendia będą miały siatkarki. Ewelina Krzywicka i Anna Łozowska dostaną przez cały rok po 3,5 tys. zł. O 1 tys. zł więcej otrzymają Anna Tomczyk i Dominika Nowakowska.

Warto mieć kontrakt w zespole Energi lub Polskim Cukrze/ SIDEn. Monika Krawiec to koszykarka toruńskiego klubu, która w tym sezonie na parkiet nie wyszła… ani na minutę. W sezonie 2012-13 zagrała w 15 meczach, w sumie przez 316 minut. Od dwóch lat ma spore problemy ze zdrowiem, które uniemożliwiają jej powrót do zespołu. Magistrat przyznał jej stypendium na poziomie 6,3 tys. zł.

Godnie wynagrodzono koszykarzy. Co miesiąc – również poza sezonem – otrzymają niemało. Skrzydłowy Aleksander Perka zainkasuje 6683 zł. Nieco więcej ma Bartosz Bochno – 6994 zł. Marko Djurić, Bośniak z polskim paszportem, wzmocnił PC/ SIDEn tej zimy. Daleko mu do wiodącej roli w drużynie (przez 8 spotkań grał średnio po 12 minut), nie jest też wybitnym graczem ataku (26 proc. skuteczności z gry), ale jego stypendium wypłacane co miesiąc do końca roku wynosi 7,1 tys. zł. Jeszcze więcej ma Wojciech Barycz – w I lidze nie gra, ze względu na kontuzję, od 21. grudnia ub. roku. Kwota przeznaczona dla niego to 7,9 tys. zł miesięcznie – taka sama, jak w przypadku innych zawodników PC/ SIDEn: Adama Lisewskiego i Tomasza Stępnia. Na 7,2 tys. zł miesięcznie liczyć może podkoszowa Energi, Patrycja Gulak-Lipka Co ciekawe, nie ma w zestawieniu sportowców mających wsparcie między 8 a 10 tys. zł. Tak została wyraźnie zaakcentowana różnica między zdecydowaną większością, a nagrodzoną elitą.

Wśród najhojniej wynagrodzonych wszyscy mają dokładnie tę samą kwotę miesięcznie – 10 080 zł. Wszyscy sportowcy są związani tylko z klubami koszykówki. W Enerdze najwyższe stypendia otrzymały rozgrywająca Weronika Idczak, skrzydłowa Emilia Tłumak oraz podkoszowa Joanna Walich. Na taką samą kwotę jak liderki drużyny może z miejskiej kasy liczyć ich trener, Elmedin Omanić. A kto należy do krezusów w PC/ SIDEn? Na 10 080 zł miesięcznie liczyć mogą ci, którzy są w drużynie już od kilku lat – Łukasz i Jacek Jarecki. Takie same kwoty w tym roku dostaną Piotr Śmigielski i pozyskani przed sezonem Łukasz Wilczek oraz Tomasz Wojdyła. Na najwyższą kwotę stypendium miejskiego w 2014 r. liczyć może też Michał Jankowski. Z toruńskim klubem związał się kilka tygodni temu. W lidze rozczarowuje. Ma katastrofalną, 16-procentową skuteczność rzutów z gry, wyraźnie nie może odnaleźć się w zespole. Kontrakt z PC/ SIDEn podpisał od razu również na przyszły sezon.(…)

Można zapytać. Co nam do tego? Otóż to, że takie decyzje radnych i sterników miasta są jednym z ogniw łańcucha w patologii polskiego sportu, gdzie prawdziwi mistrzowie, albo kandydaci na wybitne postaci ledwo wiążą ledwo koniec z końcem, a przeciętniacy biorą pieniądze, których nie powstydziłby się wykształcony dyrektor czy menadżer poważnej firmy. Jak widać łatwo rządzić się budżetem podatników, wątpię czy szef prywatnej firmy pozwolił sobie na taką rozrzutność.

Najsmutniejsze jest to, że takich miejsc jak Toruń jest w Polsce dużo więcej. Zastraszające dysproporcje w zarobkach sportowców niszczą ligowy sport, a przede wszystkim stawiają na straconej pozycji większość środowisk, w tym niestety i Olsztyn.

!!!

Chcesz wesprzeć portal WAMA-SPORT?

Jeśli chcesz pomóc nam w prowadzeniu portalu, zachęcamy do wsparcia nas na Patronite! Już 3zł miesięcznie jest dla nas znaczącą kwotą!

To zajmie tylko chwilę! Transakcji możesz dokonać przez przelew bankowy, BLIK lub PayPal!

stypendia

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wspierają nas

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

0
Chcielibyśmy poznać Twoją opinię! Skomentuj artykuł!x
()
x